Główny Lekarz Weterynarii Janusz Związek powiedział, że obecna skala protestu nie powoduje zagrożenia wstrzymania w rzeźniach uboju zwierząt i dostarczania mięsa na rynek. Podczas odbywającej się w dniu dzisiejszym narady Głównego Lekarza Weterynarii z Wojewódzkimi Lekarzami Weterynarii zasygnalizowano, że w najbliższym tygodniu problemy mogą pojawić się jedynie w około 30 na 305 powiatowych inspektoratów weterynarii. - Podpisanych zostało 3118 umów wyznaczenia, czyli jedynie o około 19% mniej niż w ubiegłym roku. Większość z nich zawarta jest do końca 2011 roku lub do końca stycznia 2011 roku. Nie ma zatem żadnego zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego w najbliższym czasie. Czas wypowiedzenia umów wynosi miesiąc, dlatego na dzień dzisiejszy w żadnym z powiatów nie ma zagrożenia wstrzymania w rzeźniach uboju zwierząt - dodał Związek.

Tam, gdzie będzie to konieczne, czynności lekarzy działających dotychczas z wyznaczenia przejmować będą pracownicy inspekcji powiatowych i wojewódzkich - podkreślił wiceminister Tadeusz Nalewajk. Przypomniał również, że w przypadkach poważnego zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego, w poszczególnych powiatach istnieje możliwość uruchamiania procedury przyjęcia przez prywatnie praktykującego lekarza weterynarii obowiązku wykonywania czynności na podstawie art. 18 ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej.

„Najważniejszy jest konsument i jego bezpieczeństwo będzie zachowane, a rolnik będzie miał możliwość sprzedaży swoich produktów” – zapewnił wiceminister Nalewajk.

Dalsze rozmowy  z przedstawicielami Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej z udziałem przedstawicieli rolników – producentów zaplanowane zostały na 10 stycznia.

Podobał się artykuł? Podziel się!