Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna podtrzymała decyzję o odstąpieniu od podpisywania umów weterynarzy z powiatowymi lekarzami weterynarii oraz o wypowiedzeniu umów podpisanych wcześniej. Krajowa Rada zobowiązała również lekarzy weterynarii, na mocy uchwały z 4 stycznia 2011, do niewykonywania wielu czynności, takich jak nadzór nad ubojem zwierząt rzeźnych, badanie przed- i poubojowe oraz ocena mięsa, nadzór nad sprzedażą bezpośrednią oraz innych, wymienionych w art. 16 ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej.

Lekarze weterynarii chcą od rządu odstąpienia od łączenia Inspekcji Weterynaryjnej z innymi inspekcjami w ramach resortu rolnictwa, wyłączenia tej Inspekcji z pakietu ustaw dotyczących konsolidacji i racjonalizacji zatrudnienia w administracji państwowej, regulacji płac weterynarzy, zatrudnionych w Inspekcji do poziomu zbliżonego do wynagrodzeń w innych krajach Unii Europejskiej oraz nowelizacji rozporządzenia w sprawie wysokości wynagrodzenia za wykonywaną pracę.

Decyzję o podtrzymaniu protestu KRLW tłumaczy brakiem porozumienia i akceptowalnych rozwiązań oraz lekceważącym podejściem Ministra Sawickiego do lekarzy weterynarii. Według KRLW obniżenie wynagrodzeń lekarzy weterynarii, co stało się główną przyczyną rozpoczęcia protestu, było działaniem politycznym, skierowanym do producentów rolnych - potencjalnych wyborców. Problemem jest również podejmowanie decyzji w sprawach dotyczących struktury nadzoru weterynaryjnego bez konsultacji z KRLW.

Oliwy do ognia dolało rozporządzenie z 30 grudnia 2010, zmieniające rozporządzenie w sprawie wprowadzenia programu zwalczania choroby Aujeszkyego u świń, na mocy którego zniesiono obowiązek zaopatrywania w świadectwo zdrowia przesyłek świń przewożonych bezpośrednio do rzeźni, z wyjątkiem świń przewożonych ze stad o statusie stada podejrzanego o zakażenie, zakażonego i zawieszonego. Zdaniem prezesa KRLW, Tadeusza Jakubowskiego, taka decyzja może spowodować komplikacje w programie zwalczania choroby, a w konsekwencji odbije się to na rolnikach. Obecność choroby Aujeszkyego w polskich hodowlach świń utrudnia wywóz trzody do innych krajów unijnych, ale także nie chcą jej już kupować Rosja, Białoruś, Kazachstan i Stany Zjednoczone.

 Protest lekarzy weterynarii potrwa do odwołania.

Podobał się artykuł? Podziel się!