- Jeśli Ministerstwo Rolnictwa w najbliższym czasie nie znajdzie pomysłu na rozwiązanie tej sytuacji, to będą odchodzili kolejni specjaliści. Ci, którzy zdecydują się zostać, w ramach protestu wezmą urlop na żądanie - zapowiada Andrzej Borowski, weterynarz z Torunia.
Weterynarze żądają podniesienia pensji i zwiększenia zatrudnienia w każdym powiatowym ośrodku.
Protest popiera Tadeusz Jakubowski, prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej: - Odkąd Polska weszła do Unii Europejskiej, liczba zadań, które muszą wykonać nasi inspektorzy, znacznie wzrosła, a etatów nie przybyło. Co gorsza, nawet istniejące etaty w niektórych powiatach latami czekają na chętnych. Zdaniem Jakubowskiego Polska obecnie nie jest w stanie spełnić unijnych norm dotyczących jakości mięsa. - Jeśli Rosjanie, którzy kontrolują nasze zakłady mięsne, uznają, że nasz nadzór jest niepełny, to z pewnością nie wznowią importu żywności.
Nikt z Ministerstwa Rolnictwa, któremu podlegają inspektoraty weterynaryjne, nie znalazł czasu, by porozmawiać z "Gazetą".

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!