Czeskie służby weterynaryjne poinformowały w piątek, że u krowy z gospodarstwa we wsi Ruprechtice, niedaleko granicy z Polską - 120 kilometrów na północny-wschód od Pragi, zarejestrowano nowy przypadek choroby szalonych krów (BSE). To pierwszy przypadek BSE w Europie Środkowej od 2007 roku.

Janusz Związek powiedział, że przypadek BSE wykryty przy granicy z Polską nie oznacza, że nasze zwierzęta czy ludzie są zagrożone. BSE nie przenosi się ani na ludzi, ani na zwierzęta, dlatego nie ma żadnego zagrożenia tego typu - podkreślił.

Choroba została wykryta podczas rutynowej kontroli mięsa z ubitych sztuk. Oznacza to, że system czeskiej kontroli jest szczelny - ocenił Związek.

W Czechach trwa sprawdzanie innych krów, które miały z chorym zwierzęciem, możliwe, że ok. 200 krów trzeba będzie wybić.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!