W piątek 2 grudnia, policja otrzymali zgłoszenie, że na drodze w Pakoszówce znajduje się kilkadziesiąt sztuk bydła, które prawdopodobnie uciekły z hodowli.

Jak podaje portal isanok.pl, policyjne dochodzenie wykazało, że  43-letni mieszkaniec powiatu brzozowskiego prowadzący hodowlę bydła, dwa tygodnie wcześniej sprzedał 177 sztuk bydła mieszkance powiatu będzińskiego (woj. śląskie). Kobieta przyjechała po zakupione bydło. Jednak po jakimś czasie zadzwoniła do 43-latka, że rezygnuje z zakupionych cieląt i przywiozła je z powrotem. Okazało się, że pozostawiła około 80 sztuk bez opieki na drodze.

Następnego dnia, wieczorem, w to samo miejsce dowieziono resztę zwierząt. Spośród 177 sztuk bydła udało się złapać 166.

Powiadomiony o zaistniałej sytuacji weterynarz złożył pisemne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zaniedbania zwierząt.

- Policja przypomina, że za znęcanie się nad zwierzętami Ustawa o ochronie zwierząt przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. W myśl tego przepisu znęcaniem jest również pozostawienie zwierzęcia bez opieki, a także wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu, podaje portal isanok.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!