W czasie wysokich temperatur obserwujemy wzmożone psucie się pryzm kiszonek z kukurydzy. Jest to następstwo wtórnej fermentacji np. alkoholowej oraz szkodliwego działania pleśni. Wybierając paszę z pryzmy bądź silosu czujemy wtedy zapach alkoholu oraz możemy zauważyć wykwity białej, niebieskiej bądź czerwonej pleśni.

Warto badać kiszonki, aby uzmysłowić sobie skalę problemu obecności alkoholu w paszy. Jeśli analiza wykaże, że w kiszonce znajduje się 1 proc. alkoholu etylowego to z każdym pobranym 1 kg krowa „wypija” 10 ml czystego spirytusu. Przy dawkach składających się w dużej mierze z takiej kiszonki, wątroba krowy jest bardzo mocno obciążona.

Negatywne oddziaływanie na organizm bydła wykazują również mykotoksyny – metabolity wtórne wytwarzane m.in. przez grzyby pleśniowe. Mykotoksyny odpowiedzialne są za pogorszenie wyników rozrodu, spadki produkcji oraz ogólne osłabienie organizmu.

Zapobieganie

Wtórnej fermentacji, zachodzącej ze wzmożoną siłą w strefie wybierania pryzmy, można zapobiegać. Jednym ze sposobów jest takie wybieranie materiału, aby ściana pryzymy była równa. Pomocne jest przy tym używanie specjalnych wycinaków do kiszonek.

Dodatkowo gdy zauważamy psucie się materiału w obszarze wybierania, co ma najczęściej miejsce w miesiącach letnich, można spryskać kiszonkę kwasem propionowy po każdym wybieraniu paszy. Zapobiega to wtórnej fermentacji. Na rynku dostępne są zarówno kwasy w czystej formie w cenie ok 20 zł/l jak i mieszaniny kwasu propionowego z np. kwasem mrówkowym (co obniża cenę specyfiku do ok. 10 zł/l).

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!