Oczywiście, taką działalność można rozpoczynać nie tylko od własnych jałówek, lecz także kupując od rolników jałówki mieszańcowe, które można będzie z niezłym zyskiem sprzedać, gdy zostaną zacielone. Przy zakupie takich jałówek trzeba jednak koniecznie wziąć od rolnika świadectwo pokrycia, co pozwoli ustalić pochodzenie jałówki (nazwa jałówki, numer buhaja). Może to być konieczne także wtedy, gdy uda się wprowadzić w naszym kraju dopłaty do krów mamek mieszańcowych. Za taką jałówkę cielną można będzie uzyskać około 3500–3700 zł. Jedno z większych gospodarstw sprzedało niedawno takie jałówki po 4500 zł, ale z udokumentowanym pochodzeniem ze strony ojca. Ale nawet cena 3500 zł jest bardzo dobra za dwuletnią jałówkę cielną.

Dochodzenie do bydła mięsnego powinno się odbywać przede wszystkim na drodze krzyżowania wypierającego. Już drugie pokolenie z udziałem 75 proc. krwi ras mięsnych jest bardzo podobne do bydła mięsnego, tylko nieco gorzej umięśnione od czystej rasy. Dodatkową zaletą jest występująca u mieszańców heterozja, czyli wybujałość krzyżownicza, wyrażająca się lepszym przystosowaniem do warunków środowiska, lepszą zdrowotnością, płodnością, większymi przyrostami masy ciała.
Do krycia jałówek najlepiej wykorzystywać buhaje ras mięsnych, dających lekkie porody, takie jak limousine, czerwony angus, a raczej unikać charolaise i simentalera. Przemyśleć warto również dalszy cel wykorzystania takich jałówek: czy mają one być początkiem tworzenia stada bydła mięsnego, czy może ograniczyć się trzeba tylko do ich dalszego opasu.

Ocena wartości opasowej
Jak zatem wybierać zwierzęta do opasu? W Polsce większość opasowego bydła to albo mieszańce pochodzące z krzyżowania towarowego krów mlecznych z buhajami mięsnymi, albo buhajki i część jałówek ras mlecznych. Zmienność genetyczna, a co za tym idzie również pokrojowa tych zwierząt jest bardzo duża i dlatego wybór systemu opasu (stopień intensywności żywienia, płeć, wiek i końcowa masa ciała) mają decydujący wpływ na jakość sprzedawanych zwierząt.