We wtorek holding z siedzibą w Chinach, Dakang Australia Holdings, wycofał wniosek o nabycie 80 proc. udziałów w największym w Australii prywatnym holdingu ziemskim S. Kidman & Co. Ltd. Wcześniej w zeszłym tygodniu, we wstępnej ocenie minister Morrison uznał, że sprzedaż byłaby niezgodna z interesem narodowym.

W środę minister powiedział, że główną przyczyną, dla której sprzeciwia się sprzedaży holdingu wartego 284 mln USD, jest to, iż wchodzi w jej skład zbyt wiele gospodarstw hodowlanych.

- W wyniku decyzji, którą podjąłem w zeszłym tygodniu, największy australijski holding ziemski nie zostanie sprzedany zagranicznym inwestorom - powiedział Morrison. - Musi być jakiś limit, a ten holding jest po prostu za duży.

Do firmy Kidman należy 10 gospodarstw hodowli bydła, hodowla byków rozpłodowych i pastwiska obejmujące obszar ponad 101 tysięcy kilometrów kwadratowych, co odpowiada terytorium większemu od Korei Płd.

Morrison powiedział, że firma założona w 1899 roku przez króla wołowiny Sidneya Kidmana może zostać sprzedana obcemu kapitałowi, o ile w lipcu dojdzie do zmiany rządu. W lipcu w Australii mają odbyć się wybory parlamentarne.

Zarządzający przedsiębiorstwem Kidman and Co. dyrektor Greg Campbell oczekuje - jak powiedział - że konsorcjum pod kierownictwem fili Shanghai Pengxin Group po wyborach przedstawi nową ofertę i ubiegać się będzie o mniejszą powierzchnię albo też zadeklaruje większy udział inwestorów australijskich.

W Australii posiadanie ziemi rolnej przez obcy kapitał staje się coraz bardziej wrażliwą kwestią. Wielu Australijczyków obawia się, że należące do Chińczyków gospodarstwa będą dostarczać wyprodukowane w Australii towary swoim macierzystym firmom w Chinach po konkurencyjnych cenach lub też odmówią ich sprzedaży nabywcom australijskim.

Rzecznik opozycji, minister skarbu w labourzystowskim gabinecie cieni Chris Bowen, powiedział w środę, że Morrison "przedkłada populizm nad interes narodowy".

Opozycja nie przedstawiła jednak swojego stanowiska w sprawie sprzedaży Kidmana, tylko oskarżyła Morrisona o uprawianie "politycznych gierek" przed wyborami.

Podobał się artykuł? Podziel się!