PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Automatyczny odchów

Automatyczny odchów

Autor: Farmer 18/2011/Agnieszka Królak

Dodano: 16-09-2011 12:11

Tagi:

Lepsze zdrowie cieląt i zdecydowanie mniej pracy – to zalety automatycznego żywienia cieląt. Wadą może być koszt inwestycji. Okazuje się jednak, że wydane pieniądze zwracają się.



Władysław Rutkowski produkcją mleka zajmuje się od lat 70. Gospodarstwo w miejscowości Karniewo w okolicach Ciechanowa prowadzi wraz z żoną Mariolą. W sumie Rutkowscy posiadają ok. 140 zwierząt, w tym 60 krów dojnych. - Wydajność stada to około 7-8 tys. kg, dla wielu pewnie nie jest imponująca, ale ja mam swoją teorię - im większa wydajność, tym więcej problemów i szybsze brakowanie krów. Ilość mleka, jaką dają nasze krowy, pozwala użytkować je średnio przez pięć, sześć laktacji - komentuje pan Władysław.

JAKIE CIELĘ, TAKA KROWA
Podkreśla, jak duże znaczenie dla przyszłej zdrowotności stada i jego podatności na choroby ma prawidłowy odchów cieląt. - Problemy w czasie odchowu w znaczny sposób odbijają się na późniejszej odporności i podatności na choroby krów dorosłych. To jest bardzo prosta zależność - mówi hodowca. - Jeszcze jakiś czas temu mieliśmy sporo problemów, częste były biegunki, no i niestety upadki, które sięgały 15-20 proc. - dodaje. Zdrowotność cieląt była głównym powodem, dla którego Rutkowscy zdecydowali się na zakup stacji odpajania cieląt. Wybór padł na stację CF500 DeLaval w pełnej opcji. Koszt inwestycji sięgnął 50 tys. zł, w tym około 44 tys. za sprzęt plus koszty dostosowania budynku i instalacji urządzenia. 40 proc. kwoty udało się pokryć dofinansowaniem unijnym. - Owszem, są to duże pieniądze, ale to się zwraca - komentuje Rutkowski. - Każde padnięte cielę to strata około 5 do 7 tys. zł, które można uzyskać już za dorosłe zwierzę. Do tego dochodzą koszty leczenia, a nawet jeśli odratuje się takie słabsze cielę, to później już dorosła krowa i tak ma więcej problemów zdrowotnych, co również oznacza straty - wyjaśnia.


- Nie żałuję, że zdecydowałem się na stację; dzięki niej wróciliśmy do tradycyjnego żywienia, które jest bliższe naturalnemu - mówi pan Władysław. Cielęta pobierają pójło zgodnie ze swoimi potrzebami, kilka razy dziennie. Wcześniej, ze względu na brak czasu, pojenie przy pomocy wiader odbywało się dwa razy dziennie. - Rano robiliśmy to sami z żoną, a w pojenie wieczorne zaangażowana była cała rodzina - córki i siostra. Mimo to, nie udawało się uniknąć problemów, gdyż ciężko w takim systemie dopilnować każde zwierzę z osobna, zapewnić jednolitą dawkę o odpowiedniej temperaturze. To jest niemożliwe - wyjaśnia. Podkreśla jak bardzo automat odciążył rodzinę. - Oczywiście, to nie znaczy, że jak jest stacja, to nikt do cieląt nie zagląda, wręcz przeciwnie, stacja pozwala na szybkie wychwycenie nieprawidłowości - mówi. Stacja rejestruje takie informacje o każdym cielęciu jak ilość pobranego mleka, przerwane wizyty na stanowisku, szybkość picia. Gdy coś jest nie tak, można ustalić indywidualnie dawkę, na przykład zwiększyć koncentrację preparatu mlekozastępczego.
Jak tłumaczy hodowca, dzięki stacji można prowadzić także, jednocześnie w trakcie odchowu cieliczek, także opas byczków, na przykład na „białe mięso". - Widziałem, jak to robi się we Włoszech, być może kiedyś i u nas spożycie takiego mięsa zwiększy się, a jest to alternatywa dla produkcji mleka i możliwość uzyskania dodatkowego dochodu - wyjaśnia.

PREPARAT Z NAJWYŻSZEJ PÓŁKI
Jak się okazuje, nie każdy preparat mlekozastępczy nadaje się do automatu. Jak podkreśla Sławomir Okoniecki, Regionalny Menedżer Sprzedaży DeLaval preparat musi być „stabilny" w składzie i powtarzalny. - Sam proszek nie ma znaczenia, to znaczy, to co zada się do automatu, zostanie podane. Ważny jest stały skład, gdyż stacja ma zaprogramowane proporcje wody i proszku - wyjaśnia.
- Wypróbowałem już wiele preparatów. Bywało tak, że cielak rozwijał się prawidłowo, był zdrowy, a przy podaniu nowej partii preparatu zaczynały się problemy. Okazywało się, że firma chcąc zaoszczędzić, zmniejszała koncentrację czy skład preparatu. W tej chwili korzystam z dwóch: francuskiego i holenderskiego, i z przykrością muszę stwierdzić, że nie ma dobrego polskiego preparatu mlekozastępczego - dodaje Władysław Rutkowski.

SYSTEM NIE DLA OPORNYCH
Jak tłumaczy Sławomir Okoniecki, dla gospodarstwa średniej wielkości, od 50 do 100 krów, wystarczy jeden automat dozujący, który jest w stanie „obsłużyć" od 35 do 40 cieląt. - Kiedy jest już stacja, dokupujemy taką ilość transponderów, jaka jest w danej chwili konieczna. Nie ma problemu, żeby później dokupić więcej - mówi. Specyfika budynku Rutkowskich, w którym utrzymywane są cielęta, wymagała zainstalowania dwóch smoczków. Oznacza to, że jeden automat obsługuje dwa stanowiska ze smoczkami. Zdarza się, że jeśli jedno cielę pobiera akurat preparat na jednym stanowisku, drugie w tym samym momencie na sąsiednim stanowisku jest blokowane i może się zniechęcić. Stanowi to pewien problem w okresie przyuczania najmłodszych cielaków.

- Na etapie planowania nowego budynku można zaprojektować to „bramko-wahadłowo", jest jeden smoczek, ale dwa kojce i cielęta się nie blokują. Takie rozwiązanie jest także tańsze - mówi Okoniecki i dodaje, że zazwyczaj nie ma problemów z instalacją stacji, a jeśli są, to wiążą się z dużym kosztem przeróbki budynków. Inną barierą może okazać się umiejętność obsługi systemu komputerowego, ponieważ hodowca musi być „podatny" na nowinki techniczne. Obsługa wiąże się z prowadzeniem tabel żywieniowych, programowaniem dawek, kontrolą. - Spotykałem się już z sytuacją, że hodowca nie zmienił żadnych ustawień stacji od momentu zakupu - wyjaśnia Okoniecki. Pan Rutkowski nie ma problemu z obsługą stacji pojenia cieląt. Od lat posiada w gospodarstwie stacje żywienia dla krów, a teraz planuje zakup robota udojowego. Podkreśla, że automatyzacja w gospodarstwie kosztuje, ale bardzo pomaga w pracy, pozwala zaoszczędzić czas i pozytywnie wpływa na zdrowotność stada.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.112.7
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!