Przeobrażeniom w produkcji mleka towarzyszyły również zmiany demograficzne.Poza dynamicznym wzrostem światowej populacji ludzi, na początku XX w., nastąpiła masowa migracja ludności z terenów wiejskich do miast.Spowodowało to konieczność zintensyfikowania produkcji rolniczej celem zapewnienia rosnącej liczbie konsumentów wystarczającej ilości żywności, w tym mleka i produktów mlecznych.

Równolegle ze wzrostem demograficznym postępował gwałtowny rozwój nauk wspierających rozwój sektora produkcji mleka. Koncentracja stad, wysokie koszty pracy najemnej oraz brak zainteresowanych takim zajęciem, jak również konieczność sprostania rosnącym potrzebom rynku mleka, zwróciły uwagę hodowców bydła mlecznego oraz producentów mleka na współczesne osiągnięcia naukowe, które potencjalnie mogłyby mieć zastosowanie w praktyce. Najbardziej burzliwy rozwój obserwuje się w takich dziedzinach jak: genetyka zwierząt, fizjologia i żywienie oraz informatyzacja i automatyzacja procesów produkcyjnych. Wspomniane osiągnięcia doprowadziły do 6-krotnego wzrostu przeciętnej wydajności krów mlecznych, wzrostu globalnej produkcji mleka przy wyraźnym spadku populacji bydła mlecznego w ostatnim stuleciu. Przeciętna wydajność krów ocenionych w Polsce w 1912 r. wynosiła nieco ponad 2100 kg mleka, podczas gdy obecnie kształtuje się na poziomie ponad 7000 kg. Wzrostowi wydajności towarzyszył spadek populacji masowej krów, który obecnie się ustabilizował i wynosi ok. 2,7 mln krów. Podobne trendy obserwowano w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Działania producentów mleka w XX wieku zorientowane były przede wszystkim na maksymalizację produkcji.

Zmianom koncentracji stad oraz gruntów, przy rosnących kosztach pracy oraz zmniejszającej się liczbie potencjalnych osób zainteresowaniem podjęciem pracy w sektorze produkcji mleka towarzyszyła konieczność unowocześnienia procesu produkcyjnego na poziomie gospodarstwa.

Najszybciej rozwijały się technologie zautomatyzowanego doju krów, co spowodowane było dużą uciążliwością i pracochłonnością tej czynności. Często gospodarstwa borykają się z zatrudnieniem właściwego personelu do obsługi hal udojowych, od którego w dużej mierze zależy jakość pozyskiwanego surowca, a w rezultacie cena za surowiec.