Prezes Spomleku, zwrócił uwagę na trudną sytuację na rynku. Wynika ona z dużej konkurencji w tym sektorze oraz ograniczania interwencji ze strony władz krajowych i unijnych. Według Edwarda Bajko, sposobem na poradzenie sobie w trudnej sytuacji jest obniżenie kosztów przez producentów, ponieważ to właśnie w gospodarstwach istnieją większe rezerwy niż w zakładach przetwórczych. 

-Uważam, że w sytuacji globalizacji rynku, następuje odchodzenie od interwencjonizmu, również z powodów finansowych, a nie tylko politycznych. Budżety tego nie wytrzymują, w tym też budżet unijny. Jesteśmy skazani na konkurencję ze wszystkimi producentami mleka na świecie, jeśli nie damy sobie rady obniżając koszty produkcji, uruchamiając rezerwy, które moim zdaniem są chyba większe w gospodarstwach niż w mleczarniach. -Twierdzi Edward Bajko. 

Zdaniem Prezesa SM Spomlek, rolnicy przerzucają własną nieefektywność w zarządzaniu kosztami na mleczarnie.  

-Błędem jest oczekiwanie przez rolników wysokiej ceny, bo ich zdaniem mleczarnie za drogo przetwarzają surowiec. Swoje własne nieefektywności chcą wyleczyć czy przerzucić na mleczarnie. Moim zdaniem bardzo dużo jest do zrobienia w gospodarstwach, u rolników. Nie takie proste rezerwy, że mniej wydam na paszę, bo to sensu nie ma. Mi chodzi bardziej o efektywne gospodarowanie pieniędzmi, to znaczy pewne wydatki, które przełożą się na większe przychody, de facto, na lepszą ekonomikę, na tańszą produkcję mleka. -Mówił Edward Bajko. 

Podobał się artykuł? Podziel się!