Takie prognozy na podstawie danych OECD (Organisation for Economic Co-operation and Development) przedstawił dr Andrzej Parzonko (SGGW) na ostatniej Szkole Zimowej Hodowców Bydła.

Temat produkcji mleka po zniesieniu kwotowania, co nastąpi za niespełna tydzień, jest ostatnio najczęściej poruszanym tematem w branży mleczarskiej. Ciągle jest w tym temacie wiele niewiadomych.

Pewne jest jednak, jak mówił dr Parzonko, że mleko stało się już jakiś czas temu produktem globalnym i proces ten będzie się nasilał. W związku z tym sytuacja na rynku mleka w Polsce będzie w dużej mierze uzależniona od sytuacji w innych krajach, tak w Europie, jak i na świecie.

Prognozy przedstawione przez dr Parzonkę zakładają dość silny wzrost podaży mleka na świecie w krajach wyspecjalizowanych w tym kierunku produkcji. Wzrost podaży białego surowca na świecie do 2020 r. może wynieść ok. 19 proc.

Najsilniejsze wzrosty produkcji obserwowane będą w Indiach (+39 proc.), Chinach (+31 proc.), Argentynie (+27 proc.), Nowej Zelandii (+24 proc) oraz Stanach Zjednoczonych (+12 proc.). Z kolei Unia Europejska zaliczy stosunkowo niewielki wzrost produkcji, bo zaledwie o 5 proc. Łącznie produkcja mleka do 2020 r. ma wzrosnąć z 763,5 mln ton do 911,7 mln ton.

Tak znaczący wzrost produkcji mleka na świecie wiązać się będzie nierozerwalnie z ceną białego surowca, jaką otrzymają jego producenci. W związku z tym, jak przewiduje dr Parzonko, ceny mleka w skupie nie powinny wyraźnie wzrosnąć. Szansę na przetrwanie i dalszy rozwój będą więc miały jedynie efektywne ekonomicznie gospodarstwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!