Tylko w ubiegłym roku na zwalczanie gruźlicy bydła wydaliśmy blisko 17 milionów złotych. Wyniki badań wskazują, że poziom zarażenia chorobą jest minimalny. Ponad 99% stad jest zdrowych. Co więcej, taki stan utrzymuje się już na tyle długo, że pozwala uznać Polskę krajem urzędowo wolnym od tej choroby.

Janusz Związek, Główny Lekarz Weterynarii: ostatnie wyjaśnienie, które złożyła Polska zostało pozytywnie przyjęte przez zespół tam obradujący, czyli głównych lekarzy weterynarii krajów wspólnoty z rekomendacją, że Komisja Europejska powinna przyjąć decyzję.

I tak najprawdopodobniej się wkrótce stanie. Dla nas to same korzyści. Po pierwsze oszczędności budżetu, z którego pochodzą fundusze na monitoring choroby i kosztowny pobór próbek. Po drugie – zaoszczędzą hodowcy.

Janusz Związek, Główny Lekarz Weterynarii: nie będziemy musieli prowadzić szczególnie w ramach handlu wewnątrz unijnego, spisywać i prowadzić badań – dodatkowo spisywać w certyfikat – świadectwo zdrowia zapewnień, że zbadano w kierunku gruźlicy.

Nie wszyscy w Europie uporali się jednak z chorobą. Nadal jest ona problemem na przykład dla Brytyjczyków i Włochów.

Źródło: Agrobiznes/Radosław Bełkot