- Zwracamy uwagę na to, że podlegamy pod tym względem nadzorowi realizowanemu przez niezależne instytucje i żadna z nich do tej pory nie wskazała na zarzucane nam praktyki - informuje Biuro Prasowe Jeronimo Martins.

- Nasza sieć funkcjonuje w oparciu o mechanizmy rynkowe. Ta zasada dotyczy również sposobu ustalania cen zakupu towarów. Obydwie strony negocjacji handlowych mają prawo wyrażać swoje oczekiwania dotyczące zasad kooperacji, w tym docelowej ceny produktu. Efektem tych negocjacji są zaakceptowane przez partnerów biznesowych warunki współpracy. Finalne ustalenia są zatem wypadkową oczekiwań i możliwości obydwu stron oraz obiektywnych warunków rynkowych - podkreśla Biedronka.

W pierwszych dniach kwietnia Biedronka wysłała do swoich dostawców pismo, w którym zarządała prawie natychmiastowej obniżki cen dostarczanych produktów. Obniżka miała wynieść 15-20 proc. Sieć swoje żądanie argumentuje faktem zniesienia kwot mlecznych.

Polska Izba Mleka i Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka skierowała do Ministra Rolnictwa Marka Sawickiego oraz Premier Ewy Kopacz pismo odnośnie skutków obniżania cen zakupu produktów mleczarskich przez sieci handlowe działające na polskim rynku.

- Z wielkim zaniepokojeniem obserwujemy działania międzynarodowych sieci handlowych, szczególnie Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci Biedronka. Polityka sukcesywnego, nieuzasadnionego żądania obniżania cen dostawcom produktów mleczarskich była przez nas sygnalizowana i podnoszona wielokrotnie. W ostatnich dniach te działania nasiliły się ponownie. Żądania natychmiastowego obniżania cen podstawowych produktów mleczarskich pojawiły się wraz z zakończeniem systemu kwotowania mleka. Zdaniem kierownictwa JMP uwolnienie rynku mleka spowodowało obniżkę cen na rynku europejskim. (...) - piszą przedstawiciele branży mleczarskiej.