8 grudnia o godz. 11 przed budynkiem Sejmu RP odbył się wspólny protest polskiej branży hodowców zwierząt futerkowych przemysłu drobiarskiego oraz mięsnego. Protest ten będzie formą sprzeciwu przeciwko poselskiemu projektowi Ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw, który zakłada m.in. wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych oraz uboju rytualnego zwierząt w Polsce.

Jak mówił Jarosław Sachajko, poseł Kukiz '15 oraz przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jest to protest Polaków, którzy walczą o swoje firmy i miejsca pracy.

- Ci pracownicy nie chcą wyjeżdżać w Polski, chcą tu mieszkać i godnie zarabiać. W latach 90 niszczono polski przemysł ciężki i elektroniczny, w tej chwili niszczy się polski przemysł rolniczy. A to dopiero początek, ponieważ za chwilę będzie uderzenie w branżę drobiową, potem w mleczną. Nie ma na to naszej zgody. Jeśli zniszczymy polskie rolnictwo to żywność podrożeje. Drugie dno tej ustawy to fakt, że następuje koncentracja branży utylizacyjnej, która nie jest w polskich rękach. Dlatego złożyłem zawiadomienie do ABW aby sprawdziło finansowanie organizacji pseudoekologicznych. Okazuje się, że jedną ustawą można położyć całą branżę. Za chwilę to samo dotknie przemysłu samochodowego lub ciężkiego. Nie powinniśmy dawać na zewnątrz sygnałów, że jesteśmy niestabilnym krajem. Mam nadzieję, że ta fanaberia wąskiej grupki posłów zostanie wyhamowana - dodał.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!