- Rok 2016 jest drugim rokiem bardzo trudnej sytuacji w mleczarstwie, wręcz kryzysu, który dotyka niemalże wszystkich producentów wyrobów mleczarskich na świecie. Już drugi rok notujemy niskie i niestety cały czas spadające ceny (...) mleka w proszku, serów twardych w blokach czy masła w blokach - mówi Głasek.

Ostatni spadek koniunktury trwa od lutego 2014 r., ale pogłębienie tej niekorzystnej tendencji nastąpiło w połowie 2014 r., gdy Rosja, będąca dużym importerem wyrobów mleczarskich, wprowadziła embargo m.in. na wyroby mleczarskie z UE, w tym z Polski. Dodatkowo sytuację na rynku mleka skomplikowało zniesienie ograniczeń produkcji mleka od kwietnia ubiegłego roku. Spowodowało to dynamiczny wzrost produkcji mleka w Europie. - Mamy teraz taką sytuację, że z jednej strony są niskie i spadające ceny na rynkach światowych wyrobów mleczarskich, a z drugiej strony produkcja mleka nieustannie rośnie - tłumaczył Głasek.

- Na szczęście pojawiają się pewne sygnały, że ceny przestają spadać, mamy nadzieję, że osiągnęły już "twarde dno". Coraz więcej osób prognozuje, że w drugiej połowie 2016 r. te ceny zaczną rosnąć. Mam nadzieję, że taka sytuacja będzie miała miejsce w najbliższych miesiącach - zaznaczył.

O wzroście popytu na artykuły mleczne i możliwym wzroście wartości eksportu przetworów mleczarskich z Polski mówią analitycy. - Oczekujemy, że w 2016 roku popyt na artykuły mleczne będzie rósł nie tylko w Chinach, ale i pozostałych krajach Azji, oraz w USA i samej UE. Coraz większego znaczenia będą nabierać kraje Afryki Północnej, ale też Afryki Subsaharyjskiej. Stąd też, naszym zdaniem, w całym 2016 roku możliwy jest niewielki (2-4 proc. r/r) wzrost wartości eksportu przetworów mleczarskich z Polski - mówiła w kwietniu Marta Skrzypczyk z Departamentu Agrobiznesu w Banku Zachodnim WBK.

Polska jest jednym z krajów, w których nastąpił wzrost produkcji mleka, m.in. dlatego, że Unia mocno wspierała rozwój produkcji, np. rozwój hodowli krów mlecznych. Rolnicy i zakłady mleczarskie dokonały dużych inwestycji, licząc na to, że koniunktura, która trwała do początku 2014 r. utrzyma się i realizowane w tym czasie inwestycje przyniosą efekty. Rolnicy inwestowali w powiększania stada krów, w urządzenia do udoju czy obory. Mleczarnie zaś modernizowały produkcję stawiając na najnowocześniejsze technologie.