- Cena mleka w roku ubiegłym wynosiła niecałe 1,11 zł/l, a w tym roku szacujemy, że może to być 1,40 zł/l lub nawet nieco więcej. Dzięki temu przychody rolników zdecydowanie będą wyższe – mówił Waldemar Broś, prezes KZSM.

Jeśli chodzi o skup mleka, to szacuje się, że wyniesie on 11,2 – 11,3 mld litrów. Jest to wynik bliski do tego z roku 1989, kiedy skup wynosił 11,5 mld litrów. Według prognoz na przyszły rok, prawdopodobnie ta bariera zostanie przełamana. Również przychody w przetwórstwie znacznie się poprawiły, osiągając poziom 32 mld zł wobec 28 mld zł w ubiegłym roku.

- Jest jednak na dzień dzisiejszy kilka spraw, które budzą w nas niepokój. Chciałbym, aby nie postrzegać mleczarstwa w tym roku z punktu widzenia cen masła. Po pierwsze masło było kiedyś za tanie, a po drugie ceny zbytu masła są ok. 30 – 40 proc. niższe niż ceny w sklepach – mówił Waldemar Broś.

Jak informował prezes KZSM, do Związku docierają sygnały o wzmożonym imporcie do Polski serów po zaniżonych cenach, głównie z Niemiec. Jeśli zjawisko to będzie się nasilać, KZSM zamierza skierować tę sprawę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Niepokój w środowisku mogą też budzić wyniki na giełdzie nowozelandzkiej, których efektem są spadki cen masła i mleka w proszku. Według prezesa KZSM, gdyby nie wysoka cena masła, nie opłacałoby się obecnie produkować mleka w proszku.

Zdaniem Brosia, brakuje również zdecydowanych działań ze strony Komisji Europejskiej, które miałyby zapobiegać kolejnym kryzysom, jak również w kwestii zagospodarowania zapasów mleka w proszku.

Podobał się artykuł? Podziel się!