„Eimuri” to gospodarstwo położone 25 km od stolicy Łotwy – Rygi. Właścicielami są Gunar oraz Sigrid Ziemeli. Obecnie utrzymują 120 krów mlecznych i około 80 jałówek. 180 ha ziemi jest w dzierżawie, a tylko 4 ha należy do właścicieli.

W czasach Związku Radzieckiego było to gospodarstwo pokazowe. Goście przyjeżdżali tu trzy razy dziennie – powiedział obecny właściciel Gunar Ziemeli, dawniej główny hodowca obiektu. Ferma nosiła wtedy nazwę Briljanti (brylanty).

Budowę „Briljanti” sfinansowała partia komunistyczna, aby popularyzować osiągnięcia Związku Radzieckiego w rolnictwie. W gospodarstwie utrzymywano ponad 2 tysiące krów. Mimo, że miała odgrywać rolę fermy modelowej, średnia wydajność mleczna wszystkich krów kształtowała się na poziomie 3000 kg. Nikomu to jednak nie przeszkadzało, a fermę często odwiedzała telewizja.  W 1987 roku z wizytą przybył tu także Michaił Gorbaczow wraz z żoną.

Podczas prywatyzacji, w 1991 wraz z grupą innych osób, które pracowały w kompleksie postanowiliśmy wykupić obiekt. Po prywatyzacji obszary należące do gospodarstwa zostały rozdzielone między wielu właścicieli. Jedyną ziemię jaką posiadamy jest ta, na której stoją budynki – tłumaczy Gunar Ziemeli. Dodaje, że obecnie wykupienie ziemi na tym terenie nie jest możliwe. – Ceny Ziemi tutaj, ze względu na bliskość stolicy, są nawet kilkadziesiąt razy wyższe niż w innych częściach kraju.

Jak wyjaśnia, brakuje funduszy, a obiekt potrzebuje gruntownej przebudowy. – Zaciągnęliśmy kredyty, zainwestowaliśmy dużo pieniędzy, ale to wciąż za mało. Niestety żadne dodatkowe fundusze nie były dla nas dostępne – wyjaśnia. Obecnie wydajność krów to niespełna 7 tysięcy kg, a mleko dostarczane jest do spółdzielni Trikata KS.

Każdego dnia borykamy się z problemami, ciągle coś się psuje – mówi Gunar Ziemeli. – Sytuacja jest bardzo trudna, aż ciężko uwierzyć, że było to kiedyś jedno z najlepszych gospodarstw mlecznych w całym Związku Radzieckim – podsumował Ziemeli.

Poniżej galeria zdjęć z fermy Eimuri.