Wraz ze wzrostem ilości zwierząt w stadzie pojawia się coraz więcej problemów, które zmuszają hodowcę do poświęcania im czasu i energii. Dlatego też powstają nowoczesne metody, z myślą o tym, aby jak najbardziej ten czas oszczędzić. Jedną z nich jest system monitorowania rui. Na fermie bydła mlecznego w Nowych Jankowicach prezes Andrzej Mandecki postawił na system wykrywania rui Semex ai24, który w Polsce jest oferowany przez firmę PH Konrad.

- Największym problemem z jakim borykaliśmy się w gospodarstwie w Nowych Jankowicach było brakowanie krów ze względu na rozród – mówi pan Andrzej Mandecki, prezes spółki w Nowych Jankowicach. Zawsze ilość zacielonych krów wynosiła około 50% pogłowia stada co było dobrym wynikiem, ale naszym celem była poprawa tego stanu - dodaje.
System wykrywania rui Semex ai24 można zainstalować w gospodarstwie bez konieczności wdrażania całego pakietu zarządzania stadem. Nie ma wymogu montażu np. systemu kontroli udoju czy żywienia, co jest dobrym rozwiązaniem przy ograniczonym budżecie i przy innym, już istniejącym systemie zarządzania stadem.

W Nowych Jankowicach fizyczne zamontowanie wszystkich urządzeń oraz wprowadzenie danych do komputera trwało kilka godzin. Po starcie systemu oraz założeniu urządzenia rejestrującego ruchy ciała krowy (pedometru – urządzenia posiadającego czujnik ruchu podobny do tego ze smartphonów) przez około tydzień system rejestruje indywidualne zachowanie każdego zwierzęcia z uwzględnieniem temperamentu i charakteru i zapamiętuje je jako naturalny punkt odniesienia do dalszych pomiarów.

- Następnie - jak tłumaczy Leonie ten Dam – za pomocą algorytmu pedometr rejestruje zachowanie zwierzęcia. Co pięć minut antena znajdująca się na ścianie obory zbiera dane z każdego z pedometrów. Ma ona zasięg od 50 do 200 metrów, zazwyczaj wystarczy to dla całej obory i jej okolicy. Za każdym razem, gdy antena otrzymuje informacje dioda na kontrolerze identyfikacyjnym miga na niebiesko. Antena i czytnik są przystosowane do obsługi bardzo dużych stad i może bez problemu obsłużyć 10 000 zwierząt jednocześnie. Z tego czytnika informacja przekazywana jest do kontrolera głównego znajdującego się w pomieszczeniu (np. zootechnika).

- Kontroler główny podłączony jest do komputera na którym wyświetlane są dane. Urządzenie to można również podłączyć do Internetu i dzięki temu mieć dostęp do swojego stada z każdego miejsca na ziemi, za pomocą komputera, laptopa czy smartfona. Dodatkowo przy każdym sygnale podwyższonej aktywności system wysyła SMS-a z numerem krowy do zootechnika i inseminatora – wyjaśnia Leonie ten Dam.

- Nie wyobrażam sobie pracy przy dużym stadzie bez systemu wykrywania rui – mówi pani Maria Sułek, zootechnik w gospodarstwie w Nowych Jankowicach. Daje mi to łatwość w wynajdywaniu krów, które powinny być obserwowane. Mamy w oborze 270 zwierząt, dzięki temu systemowi nie muszę codziennie przeglądać wszystkich tych krów pod kątem rui, a jedynie te, które system wskazał mi jako sztuki z podwyższoną aktywnością – dodaje.

- Na kontrolerze głównym przy komputerze znajduje się dioda, która czerwonym kolorem sygnalizuje, że któraś z krów wykazuje podwyższoną aktywność. Tak więc po wejściu do biura, nawet bez włączania komputera już wiem, że w oborze znajdują się krowy, które wymagają mojej uwagi. Gdy zauważę, że dioda się świeci wtedy włączam komputer i sprawdzam co się dzieje. System wyświetla mi numer krowy, która jest aktywna i dokładnie wiem, że to właśnie nią muszę się zainteresować – wyjaśnia Maria Sułek.

Aktywność każdej krowy jest monitorowana na bieżąco i prezentowana za pomocą wykresu od momentu założenia pedometru z podziałem na poszczególne dni, godziny i minuty. Moment rozpoczęcia i zakończenia rui, jest na nim zaznaczony. Za pomocą sygnału, system przedstawia na bieżąco każdorazowe ukazanie się podwyższonej aktywności, sugeruje również optymalny czas na dokonanie inseminacji. Nie zawsze musi to oznaczać ruję, jednak zawsze jest to sygnał, że danemu zwierzęciu należy się dokładniej przyjrzeć.

Pani Maria przenosi takie zwierzę do innej grupy hodowlanej, tam podejmuje dalsze decyzje w zależności od zachowania.  Faktyczna ruja jest zazwyczaj bardzo wyraźnie zaznaczona na wykresie i nie sposób ją przegapić. System wyświetla na bieżąco krowy o podwyższonej aktywności, przy odpowiedniej wprawie osoba obsługująca może natychmiast zinterpretować sygnał.

W roku 2012 firma Nedap w porozumieniu z firmą Semex opracowała system ai24, który na tle innych systemów wyróżnia się dużą precyzją i łatwością obsługi. Leonie ten Dam przekonuje, że jest to inwestycja, której przewidywany czas zwrotu wynosi od 18 do 24 miesięcy. Dzięki niej hodowca skraca okres między wycieleniami, jałówki zacielają się szybciej, łatwiej jest płukać zarodki, gdyż dostępny jest wgląd w cykl krowy.

Niewątpliwą oszczędnością jest redukcja użytych do inseminacji słomek, a także oszczędności w kosztach leczenia i weterynaryjnych, gdyż poza wykrywaniem zwiększonej aktywności jest w stanie wskazać sytuację odwrotną – obniżoną aktywność, która jest nierzadko wskaźnikiem choroby zwierzęcia.  

Dla niezdecydowanych oferowana jest możliwość instalacji systemu na okres próbny. System znajduje swoje zastosowanie nie tylko w dużych hodowlach. Najmniejsze stado w jakim zainstalowano miało 15 krów i system się w nim sprawdził.