Młóto browarniane jest bardzo dobrym źródłem białka, które zaledwie w 45 proc. jest rozkładane w żwaczu, a rzeczywista strawność w jelicie cienkim białka nie rozkładającego się w żwaczu jest bardzo wysoka i przekracza 85 proc.

Młóto browarniane ze względu na swoje właściwości mlekopędne oraz znaczną zawartość białka powinno być podawane krowom we wczesnej fazie laktacji oraz w fazie wysokiej produkcji mleka w ilości ok. 6 – 8 kg na sztukę na dzień.

Nie powinno się stosować młóta w dawkach dla krów w końcowej fazie laktacji, tym bardziej krowom w okresie zasuszenia. W żywieniu młodzieży hodowlanej dawki młóta nie powinny być wyższe niż 2 – 5 kg/sztukę/na dzień.

Znaczny przyrost wydajności mlecznej, nie powinien być jednak impulsem do podawania znacznych jego ilości krowom. Nie należy podawać zbyt dużych ilości młóta, aby nie stracić strukturalności dawki, tym samym narażając zwierzęta na wystąpienie zaburzeń metabolicznych.

Problemem jest z całą pewnością zakiszenie młóta, ze względu na niewielką zawartość cukrów – energii co może powodować znaczne straty. Kolejnym problemem jest również sezonowość i dostępność młóta, która wzrasta wraz z produkcją piwa – czyli w okresie letnim, a mniejsza zimą.

Najlepsze młóto jest z małych regionalnych browarów. Kilka lat temu odbierałem młóto z takiego browaru w którym znajdowały się niewielkie ilości ziarna kukurydzy, ale znacznie poprawiało efektywność kiszenia – tłumaczy Adam Paczóski – hodowca z Mazowsza.

Młóto jest produktem ubocznym produkcji piwa. Cena tony tej paszy waha się w granicy 130 zł/tonę do tego należy jeszcze doliczyć koszty transportu, które mogą być znaczne w przypadku braku w okolicy browaru. Podobał się artykuł? Podziel się!