Zakłady mięsne podniosły w tym tygodniu cenę bydła, a głównym powodem jest ciężka pogoda. Kierownicy skupów mówią o konieczności podniesienia cen skupu z uwagi na fakt, iż towar jest, tylko trudno wymagać żeby rolnicy dostarczyli go do zakładów w tak trudnych warunkach pogodowych.

Cena kształtuje się w tych zakładach na poziomie ok. 12,2 zł za buhaja w klasie O, klasa R jest przeważnie o 30 groszy wyższa. Podobne zależności cen są w przypadku jałowic. Tu klasa O kształtuje się na poziomie nieco powyżej 12 zł, a R-ka jest 30 groszy droższa. Tak wyglądają ceny (netto) po zachodniej stronie Polski, z niewielkimi wyjątkami.

W niektórych zakładach – głównie w części wschodniej naszego kraju ceny pozostały na niezmienionym poziomie z ubiegłego tygodnia, czyli na poziomie niższym o ok. 20 groszy od wymienionych wyżej – tu powodem jest również pogoda i trudności w transporcie zwierząt. Niektóre zakłady ograniczyły swoje zamówienia, ze względu na niższe dostawy bydła.

Cena w żywej wadze również nie uległa korekcie w tym tygodniu. Za bydło mięsne – dobrze umięśnione rolnicy mogli otrzymać w niektórych zakładach nawet ponad 7 zł netto, jednak średnia cena płacona za buhaje to zaledwie 6,6 zł netto. Za bardzo dobrze umięśnione jałowice cena również niekiedy może sięgać 7 zł, a z pewnością może sięgać ceny płaconej za byki – jednak tego typu zwierząt na rynku jest niewiele, a średnia cena to nieco ponad 6 zł netto. Tradycyjnie najtańsze są krowy, za które maksymalna cena to 5 zł. Podobał się artykuł? Podziel się!