Po tygodniach wakacyjnego zastoju i niewielkich obrotach na początku września, rynek mięsa powoli zaczyna się „rozkręcać” i z każdym dniem, staje się coraz bardziej chłonny. Wyraźnie rośnie handel mięsem i gotowymi wyrobami. A ceny idą w górę. Wyjątkiem jest tylko karkówka. Koniec sezonu grillowego oznacza też koniec popytu na ten gatunek mięsa.

Teraz kilogram najczęściej wyceniany jest na 11 złotych. I tyle o obniżkach. Reszta drożeje. Podwyżki dotarły nie tylko na nasze podwórko. Objęły też cały europejski rynek. Wyraźny wzrost kursu euro wobec złotówki sprawił, że import nie jest już tak gigantyczny jak jeszcze w lipcu czy w sierpniu. Choć wciąż pojawiają się jeszcze oferty sprzedaży. Ale cenom daleko do konkurencyjnych poziomów sprzed kilku tygodni.

Coraz bardziej rośnie produkcja wędzonek, przygotowywanych z szynki i przede wszystkim z tańszej od niej łopatki.

I tu najwyraźniejsze są też wzrosty. W ciągu dwóch tygodni kilogram łopatki z kością zdrożał z 5 złotych 80 groszy do 6 złotych 30 groszy. Podobne podwyżki objęły szynkę.

CENY TRANSAKCYJNE MIĘSA

zł/kg

łopatka 6,30

szynka 7,30

Źródło: Agrobiznes/ Małgorzata Motecha-Pastuszko