Kierownicy skupów w wielu przypadkach uskarżają się na brak towaru na rynku. Szczególnie dotyczy to młodego bydła rzeźnego. Część rolników przetrzymuje opasy, co nie wpłynie negatywnie na cenę, jak to bywa w przypadku tuczników.

Niektórzy hodowcy wstrzymują sprzedaż z nadzieją na reakcję rynku w związku z częściowym przywróceniem uboju rytualnego. Jednak sytuacja jakby zawisła w powietrzu i trudno jest znaleźć ubojnię, która podejmuje ten temat.

Jednak na duże wzrosty nie ma co liczyć. Na brak zdecydowanych wzrostów cen wpływ mają również wysokie obecnie cła eksportowe do Turcji, która stanowiła niegdyś duży udział w eksporcie. Rynek ten aktualnie znacznie osłabł.

Maksymalne stawki wypłacane za buhaje w rozliczeniu poubojowym przekraczają nawet w nielicznych przypadkach 13 zł netto/kg za klasę R. Klasa O jest tańsza 0,5 zł/kg. Za wagę żywą cena dochodzi do 7,4 zł/kg.

Bardzo zbliżone do tych cen są stawki oferowane za jałówki w rozliczeniu poubojowym. Natomiast cena za kilogram wagi żywej zatrzymuje się na poziomie 6,8 zł netto.

Najniżej oczywiście cenione są krowy. Zanosi się, że ich liczba przeznaczona do uboju w ostatnim roku kwotowym pobije rekordy. Obecnie najwyższe stawki w rozliczeniu poubojowym to 10,7 zł/kg. Natomiast ceny za kilogram wagi żywej nie przekraczają 5 zł netto.