Kolejny rok z rzędu cena słomy utrzymuje się na wysokim poziomie. Dwa lata temu pomimo udanych żniw, ceny słomy były na wysokim poziomie, co wynikało z niedoboru pasz objętościowych dla bydła. W ubiegłym sezonie występowały problemy z podażą wysokojakościowej słomy z powodu sporych ilości opadów. Brakowało również słomy w rejonach, w których z powodu silnych mrozów, rolnicy musieli wiosną powtórnie przesiać pola, na których wysiali oziminy.  

W tym roku również wielu rolników miało problem z oziminami, z racji niesprzyjającej aury podczas zasiewów. Niestety zboża jare nie dały im wystarczającego plonu słomy. 

Duże rozbieżności

W bardziej „bydlęcych” rejonach naszego raju, gdzie powierzchnia upraw zbóż jest stosunkowo mała z racji rozległych areałów TUZów, znów odczuwalny jest niedobór słomy. Pośrednicy z Podlasia oferują słomę nawet po 60- 65 zł za belę 120x120 cm oraz 90 zł za 160 cm. O około 5 – 10 zł mniej za belę kształtują się ceny w województwie warmińsko-mazurskim oraz na Wielkopolsce.

Duża rozbieżność cen jest w województwie mazowieckim. Za bele 120 cm trzeba zapłacić od 45 do 60 zł, a za 160 cm od 70 do 100 zł. W niektórych rejonach Mazowsza rolnicy liczą sobie nawet 45 zł za słomę z pola (zbiór po stronie kupującego) w przeliczeniu za belę 120 cm. Z kolei inni oferują w woj. Mazowieckim bele 120 cm, z transportem za 55 zł/ sztukę.

Tradycyjnie najtaniej oferują słomę sprzedawcy z województw: małopolskiego, lubelskiego, łódzkiego oraz śląskiego. Tam ceny zaczynają się już od 30 zł za belę 120 cm oraz 50 zł za belę 150 cm bez transportu.

Drożej w skupach

W skupach należących do firm zajmujących się produkcją pelletu bądź podłoży pieczarkarskich, płaci się około 150 zł/t w belach 120 cm. Więcej możemy otrzymać za słomę w belach o rozmiarze 150 cm bądź 160 cm – ok. 170 zł/t, co wynika z optymalizacji transportu i magazynowania w przypadku większych bel.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!