Wysokie ceny skupu mleka nadal się utrzymują, niektóre jednostki płacą w okolicach 2 zł za kilogram dostarczonego mleka – co sprzyja rozwojowi gospodarstw nastawionych na tą gałąź produkcji. Ograniczeniem są jednak jak w poprzednich latach kwoty mleczne, a także ostrzeżenia ekspertów ARR przed przekroczeniem kolejny już raz krajowych limitów produkcji białego surowca.

W ubiegłym roku ostrzeżenia skończyły się na stosunkowo niewielkim przekroczeniu przez Polskę limitu, w bieżącym roku kwotowym limit ten został po raz ostatni powiększony o 1 proc., mimo to ARR przestrzega przed możliwością jego przekroczenia. Indywidualne limity można oczywiście powiększyć przez zakup lub dzierżawę (z końcem stycznia minął termin zgłaszania wniosków o użyczenie limitów) kwoty mlecznej. Do końca lutego istnieje jeszcze możliwość zakupu limitów produkcyjnych.

- W zależności od rejonu Polski zainteresowanie kupnem kwot mlecznych jest różne, a także różna jest ich cena. W części północnej oraz wschodniej Polski zainteresowanie jest bardzo duże – to dzięki rozwijającej się produkcji w województwach: podlaskim, warmińsko-mazurskim oraz mazowieckim i pomorskim. Zdecydowanie inaczej wygląda zainteresowanie na południu Polski, gdzie produkcja mleka wręcz zanika. Obecnie ceny kwot mlecznych kształtują się na poziomie 20-30 gr za kilogram – wyjaśnia Andrzej Konopka z ogólnopolskiej giełdy kwot mlecznych.

Rozwój produkcji wiąże się również z powiększeniem stada, co w wielu przypadkach nie jest możliwe bez zakupu zwierząt. Wraz z drożejącym mlekiem drożeje również materiał hodowlany – jałowice.

- Ruch na jałowice hodowlane jest bardzo duży. Choć spodziewaliśmy się wzmożonego zainteresowania jałowicami w grudniu, to nastąpił on dopiero teraz. Ceny zwierząt są jednak bardzo rozbieżne. Za dobry materiał hodowlany pochodzący z Ośrodków Hodowli Zarodowej lub gospodarstw produkujących na bardzo wysokim poziomie ceny jałowic osiągają poziom nawet 7500 zł netto. Tańsze są jałówki z gospodarstw mniejszych, tu cena wynosi ok. 5500 zł netto – tłumaczy Magdalena Prauzińska z Przedsiębiorstwa „Bis”.