Głównym czynnikiem regulującym barometr cenowy jest pogłowie bydła oraz jego podaż na rynek. W pierwszym półroczu 2015 r. w Polsce zaobserwowano wzrost produkcji żywca wołowego (418 tys. ton wobec 393 tys. ton w analogicznym okresie 2014 r.).

W pierwszej połowie 2015 r. odnotowano zwiększenie liczebności cieląt poniżej 1 roku o 3,7 proc., a młodego bydła w wieku 1–2 lat o 6,7 proc. Zmniejszeniu uległo natomiast pogłowie bydła w wieku powyżej 2 lat, o 4 proc. Ogółem liczebność pogłowia bydła była wyższa o 0,7 proc. niż przed rokiem.

Trudna sytuacja w produkcji, wynikająca z niskich cen skupu mleka oraz deficytu pasz objętościowych przyczynia się prawdopodobnie do dalszej redukcji stad krów oraz zwiększenia ubojów opasów.

W związku z tym produkcja żywca wołowego może nadal rosnąć, a 2015 r. ogółem może być o 4–6 proc. większa niż w 2014 r. i wynieść około 840 tys. ton. W pierwszym półroczu 2016 r. poziom produkcji może być nieco niższy od notowanego w analogicznym okresie 2015 r.

Kolejnym czynnikiem jest handel zagraniczny, który kształtuje się obiecująco biorąc pod uwagę wzrost eksportu wołowiny z Polski. Według danych ARR w okresie styczeń – sierpień 2015 r. z kraju wywieziono o 13 proc. więcej żywca, mięsa oraz przetworów wołowych i cielęcych niż w tym samym okresie 2014 r.

W wyniku dalszego wzrostu produkcji oraz zwiększenia popytu (kraje azjatyckich, w tym Turcja) w całym 2015 r. eksport wołowiny i cielęciny z Polski może być ok. 10 proc. wyższy niż w 2014 r.

Czynnikiem determinującym ceny wołowiny jest także spożycie tego mięsa. Tu jest jeszcze wiele do zrobienia, gdyż w Polsce od wielu lat spożycie wołowiny kształtuje się na bardzo niskim poziomie.

Według prognoz IERiGŻ – PIB spożycie wołowiny na jednego mieszkańca w 2015 r. prawdopodobnie utrzyma się na poziomie 1,6 kg.