Zbliżający się termin (1 stycznia 2019 r.) wprowadzenia zakazu stosowania w żywieniu zwierząt pasz zawierających organizmy genetycznie modyfikowane, powoduje, że niektóre zakłady mleczarskie już teraz przestawiają się na produkcję z surowca pozyskiwanego tą drogą. Jednak niestety to hodowca musi ponieść zarówno trud zmiany organizacji żywienia zwierząt, jak również wyższe koszty produkcji spowodowane zakupem alternatywnych, niekiedy droższych pasz. Problem dotyczy głównie poekstrakcyjnej śruty sojowej, która w znakomitej większości pochodzi z roślin transgenicznych. Ta pochodząca z soi niemodyfikowanej genetycznie jest z kolei o ok. 15-25 proc. droższa, przez co nie znajduje wielu zwolenników. Zachodzi więc konieczność wyeliminowania paszy o najwyższej wśród surowców paszowych koncentracji białka i zastąpienia jej inną. Sztuką jest, aby przy tym zabiegu nie generować wzrostu kosztów żywienia, przy jednoczesnym utrzymaniu poziomu produkcji i parametrów j akościowych mleka.

LEPSZE OBJĘTOŚCIOWE - MNIEJ TREŚCIWYCH

Pierwszą kwestią, której warto się przyjrzeć podczas lustracji bazy paszowej, jest jakość produkowanych pasz objętościowych z użytków zielonych. Istnieje tu ogromny, lecz często niewykorzystany potencjał jeśli chodzi o dostępność białka. Nie od dziś fundamentem wysokiej wydajności i ekonomiki produkcji są dobrej jakości pasze objętościowe. Istotną rolę w podniesieniu poziomu białka w paszach objętościowych jest wykorzystanie lucerny w żywieniu krów. Wykorzystanie tego gatunku pozwala uzyskać z 1 ha nawet 2 t białka. Oprócz składu botanicznego w runi, niezwykle ważne jest również przestrzeganie prawidłowych terminów zbioru. Podstawowym błędem jest często opóźnianie koszenia w oczekiwaniu na wyższy plon. Trzeba wziąć tu pod uwagę fakt, że z postępowaniem kolejnych faz rozwojowych w roślinach maleje poziom białka, a dość szybko wzrasta poziom włókna, co wpływa na pogorszenie strawności paszy. W ten sposób traci się podwójnie - po pierwsze uzyskując paszę gorszej jakości, a po drugie opóźnienie koszenia pierwszego pokosu powoduje przesunięcie w czasie zbioru kolejnych pokosów. Na skutek poprawy jakości pasz objętościowych, polegającej na podniesieniu koncentracji białka, może okazać się, że jest szansa w dużym stopniu ograniczyć podaż śruty sojowej, w związku z czym przejście na nowy model żywienia nie będzie tak skomplikowane.

RZEPAK NASTĘPCĄ SOI?