Copa i Cogeca podkreśliły podczas posiedzenia obserwatorium rynku mleka UE, że sytuacja bardzo się pogorszyła w ciągu ostatnich 4 tygodni i że wielu producentów będzie musiało zarzucić działalność do zimy, jeżeli Unia nie podejmie działań.

Przewodniczący grupy roboczej „Mleko” stwierdził, że rynek jest w znacznie cięższej sytuacji niż 4 tygodnie temu, ponieważ ceny producentów są znacznie niższe niż koszty produkcji. Wielu producentów mleka w całej Europie znajduje się teraz w krytycznej sytuacji. Doszło do masowych demonstracji na obszarach wiejskich. Komisja musi podjąć działania, które poprawią sytuację w najbliższej przyszłości, żeby rolnicy mogli zaspokoić potrzeby konsumentów, które będą rosły w perspektywie średnioterminowej. 

88 proc. mleka produkowanego w UE trafia na rynek wewnętrzny, więc zła sytuacja może się odbić na wszystkich podmiotach łańcucha żywnościowego. Jeżeli sprzedawcy detaliczni będą wywierali dalszą presję, aby obniżać ceny, liczni producenci ogłoszą upadłość do zimy, co doprowadzi do zaburzeń rynkowych. Nasi partnerzy muszą, więc się zobowiązać do zmiany podejścia. Spadek zdolności produkcyjnej w sektorze mleka doprowadziłby również do pojawienia się zakłóceń na rynku mięsa.

Komisja Europejska musi pozwolić państwom członkowskim na wypłacanie dopłat bezpośrednich przed 1 grudnia. Producenci mleka stracą ok. 700 mln euro w wyniku kar za przekroczenie kwot mlecznych w roku 2014/2015 w tak trudnym okresie, gdy rolnicy rozpaczliwie potrzebują pieniędzy. Te środki powinny, więc wrócić do sektora mleka, by pomóc producentom zmagającym się z brakiem płynności finansowej. Cena interwencyjna UE musi również zostać zwiększona, żeby podwyższyć minimalny próg na rynku. Aktualna została ustalona w 2008 r. i nie ma nic wspólnego z obecnie obowiązującymi kosztami produkcji. Bez tych środków sektor będzie skazany na upadek i nie będzie mógł zaspokoić rosnącego popytu i zapewnić konsumentom zbilansowanej diety.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!