Od wielu już lat słyszymy o wybitnych walorach Polski do utrzymania bydła, w tym również mięsnego, które jest zdecydowanie mniej wymagające pod względem żywienia, a tym bardziej warunków utrzymania – nie jest potrzebna nowoczesna obora z wieloma nowinkami technologicznymi. Wiele się również mówi o możliwości utrzymywania bydła mięsnego na nieużytkach rolnych – co pozwoliłoby niektórym rolnikom uzyskać pewien dochód.

Jednak popularność hodowli bydła typowo mięsnego nie jest wysoka wśród naszych hodowców. Krowy mięsne w liczbie 23794 sztuk (pod oceną użytkowości PZHiPBM w 2012 r) były utrzymywane w 894 gospodarstwach. Jedynie liczba gospodarstw pozostała bez zmian w odniesieniu do 2011 roku. Spadło bowiem pogłowie krów ocenianych o ponad 3 proc. – o tą samą wartość spadła również liczba krów w gospodarstwach, a średnia liczba krów przypadająca na gospodarstwo wynosi nieco ponad 26 sztuk.

Hodowcy decydujący się na ten kierunek produkcji zwierzęcej niestety muszą posiłkować się osiągnięciami naszych sąsiadów, gdyż brak jest naszych rodzimych ras typowo mięsnych. Do najbardziej popularnych należą zwierzęta francuskich ras limousine, a także charolaise. Zwierzęta tych dwóch ras stanowią prawie 85 proc. całego pogłowia krów mięsnych w naszym kraju! Podobał się artykuł? Podziel się!