Głównym celem przeprowadzonych badań było ograniczenie uboju zwierząt z konieczności, z powodu wystąpienia jednostki chorobowej. Przykład takiej sytuacji nastąpił w 2013 r. w Wielkiej Brytanii, kiedy to z powodu choroby wybito ponad 26 tys. sztuk bydła, co kosztowało podatników prawie 100 mln funtów.

W eksperymencie wykorzystano technologię hi-tech, dzięki której krowom został wszczepiony gen myszy, którego zadaniem jest ochrona przed infekcjami wywołanymi przez prątki gruźlicy.

Kilkadziesiąt lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić tego typu działanie. Obecnie biotechnologia stwarza niemal nieograniczone metody modyfikowania organizmów, co jest kolejnym krokiem w stronę stworzenia zwierząt odpornych na choroby, przy zastosowaniu zaawansowanych metod genetycznych.

Po wstępnych badaniach nie wiadomo jeszcze do końca, czy takie rozwiązanie ochroni bydło przed zakażeniem gruźlicą w przypadku silnej ekspozycji na duże dawki patogenów.

Modyfikacje genetyczne, jak zawsze, wzbudzają wiele emocji i można powiedzieć, że istnieje podobna liczba zwolenników, co przeciwników. Choć nie dowiedziono negatywnego wpływu żywności modyfikowanej genetycznie, wciąż w tej kwestii istnieje wiele obaw.