Niespełna dwa lata temu Władimir Putin wydał dekret nakładający embargo na kraje należące do Unii Europejskiej, USA, Australię, Norwegię i Kanadę. Decyzja ta była spowodowana nałożeniem na Rosję sankcji ekonomicznych, w związku z rolą tego państwa w konflikcie ukraińskim.

Sankcje uniemożliwiające eksport produktów mlecznych pogłębiają kryzys, który dotknął sektor. W trudnej sytuacji są również rosyjscy konsumenci, dla których zakup przetworów mlecznych stał się utrudniony.

Wśród osób związanych z branżą mleczarską, coraz częściej słyszy się głosy nawołujące do podjęcia wzmożonej pracy, w celu zniesienia rosyjskiego embarga. Musiało by to z pewnością nieść polityczne ustępstwa na korzyść Rosji, co przy obecnej sytuacji konfliktu na Ukrainie jest niemal niemożliwe. Gdyby jednak embargo przestało obowiązywać w najbliższym czasie, problemem był by niekorzystny kurs wymiany rubla, który powoduje, że nasze produkty stały się dla Rosjan dużo droższe.

Rosja się „zbroi”

Istnieją również przesłanki świadczące o tym, że Rosja na dłuższą metę nie będzie potrzebowała już produktów z krajów objętych embargiem.

W ostatnim okresie doniesienia medialne coraz częściej mówią o inwestycjach prowadzonych na terenie Rosji, które mają prowadzić do uniezależnienia się tego kraju od dostaw produktów pochodzenia zwierzęcego. Dotyczy to także branży mlecznej.

Przed kilkoma dniami rozpoczęły się prace budowlane na inwestycji prowadzonej przez wietnamską TH Group. Jest to część projektu obejmującego budowę trzech gospodarstw zajmujących się produkcją mleka. Inwestor ma wyłożyć na budowę 190 mln dol., a docelowo nawet 500 mln w pierwszej fazie projektu, który łącznie opiewa na 2,7 mld dol.

Po ukończeniu projektu, mającego trwać dziesięć lat w fazie 3, oczekuje się, że całkowita zdolność przetwórcza wyniesie 5900 ton na dobę, czyli niemal 1,8 mln ton na rok. Dodatkowo planowane jest stworzenie sieci dystrybucyjnej obejmującej 300 sklepów – podaje dairyreporter.com.

Inwestować w rosyjski przemysł mleczny ma również zamiar tajlandzki Charoen Pokphand Group we współpracy z chińskim Banner Infant Dairy Products Company oraz Russia Direct Investment Fund. W ramach tej kooperacji powstać ma kompleks kosztujący 1 mld dol., w którego skład wejdzie gospodarstwo mleczne z 80 tys. krów dojnych i 40-60 tys. hektarów upraw i wytwórnią pasz. Oczekuje się, że projekt zostanie uruchomiony w ciągu 3-5 lat i będzie największym producentem mleka surowego w Rosji z dostawami rzędu 300 000-350 000 ton rocznie - podaje portal.

Patrząc na prowadzone na terenie Rosji inwestycje, można dojść do wniosku, że za kilka lat kraj ten może całkowicie uniezależnić się od dostaw produktów pochodzenia zwierzęcego. Tak więc powrót eksportu produktów mlecznych, do poziomu sprzed embarga wydaje się niemożliwy.