W najbliższy wtorek, 31 stycznia 2017 w Przysieku k. Torunia w siedzibie Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej odbędzie się debata na temat „Czy na polskiej wsi jest jeszcze miejsce dla nowoczesnego rolnictwa?”.

Jak podają organizatorzy Ogólnopolskie Stowarzyszenie Obrony Praw Rolników, Producentów i Przetwórców Rolnych, debata ma rozwiązać problem protestów mieszkańców obszarów wiejskich niebędących rolnikami przeciwko rozwojowi gospodarstw rolnych. Protesty te uderzają w rolników, chcących powiększyć skalę swojej produkcji.

- Problem jest odczuwalny przez rolników w całej Polsce, dlatego też wyszliśmy z inicjatywą oddolną. Od rozpoczęcie naszej inicjatywy, która obecnie ma formę Stowarzyszenia, otrzymujemy telefony od rolników z różnych rejonów naszego kraju, mówi Jan Kaźmierczak, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Obrony Praw Rolników, Producentów i Przetwórców Rolnych.

Jak podają organizatorzy debaty, protesty są często inicjowane są często przez ludność napływową, która nie rozumie specyfiki produkcji rolnej. Są to często osoby zamieszkujące obszary wiejskie, ale niemające nic wspólnego z rolnictwem. Istnieje również silne lobby deweloperów i inwestorów, którzy po nabyciu gruntów rolnych i przekształceniu ich w działki budowlane, obawiają się o spadek ich wartości.

- Problem wynika często z planów zagospodarowania przestrzennego. Rolnicy chcą się rozwijać, powiększać skalę produkcji, a z drugiej strony nierolniczy mieszkańcy wsi boją się uciążliwych zapachów z kurników bądź chlewni oraz hasłu maszyn pracujących na polach. Część protestów organizowana przez deweloperów, którzy nie chcą aby zakupione przez nich grunty, straciły na atrakcyjności, a przez to i wartości, mówi Sebastian Filipek-Kaźmierczak, członek OSOPRPiPR.

Celem debaty jest złagodzenie napięć pomiędzy mieszkańcami wsi, załagodzenie napięć i przeniesienie dyskusji na płaszczyznę merytoryczną.

- Chcemy, aby debata przyczyniła się do kompromisowego rozwiązania sporu pomiędzy rolnikami a napływowymi mieszkańcami wsi. Eskalacja konfliktu nie jest na rękę żadnej z grup mieszkańców polskich wsi - dodaje Jan Kaźmierczak.

Na debacie obecni mają być przedstawiciele samorządów różnego szczebla, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Środowiska oraz Ministerstwa Infrastruktury, którzy przybliżą stanowiska poszczególnych departamentów.

W planie debaty przewidziany jest również czas na wystąpienia przedstawicieli organizacji zrzeszających producentów drobiu oraz trzody jak i wypowiedzi rolników chcących zabrać głos.

Podobał się artykuł? Podziel się!