Dojarka w każdym gospodarstwie mleczarskim jest używana przynajmniej dwa razy w ciągu dnia, a więc niejednokrotnie częściej niż wóz paszowy. Jednak codzienna rutyna usypia często naszą czujność i o stanie technicznym dojarki przypominamy sobie dopiero wtedy, kiedy się popsuje.

Aby zapobiec nieoczekiwanym awariom, które uniemożliwiają przeprowadzenie doju, warto jest raz w roku dokonać przeglądu instalacji udojowej. Prace konserwacyjne powinny zostać przeprowadzone przez wykwalifikowanego pracownika. Taki przegląd umożliwia wystawienie atestu na okres jednego roku. Koszt przeglądu technicznego, w zależności od rozmiaru i typu dojarki, mieści się w przedziale 100 – 200 zł.

Podczas przeglądu zwraca się uwagę m.in. na: poprawność wskazań wakuometru, wydajność pompy próżniowej, nieszczelność rurociągu mlecznego i powietrznego, rezerwę wydajności pompy, częstotliwość pulsacji, płynność pracy regulatora podciśnienia, sprawność zaworu odwadniającego oraz sprawność pracy myjni.

Bez odpowiedniego sprzętu nie jesteśmy w stanie dokonać odpowiednich regulacji. Możemy jedynie przeprowadzać regularnie ocenę wizualną elementów roboczych dojarki i zaobserwowane nieprawidłowości zgłosić osobie przeprowadzającej przegląd.

Sprawność instalacji udojowej jest niezwykle istotna, gdyż ma bezpośredni wpływ na zdrowotność gruczołu mlekowego. Nieprawidłowo pracująca dojarka może być przyczyną stanów zapalnych wymienia. Zbyt wysokie ciśnienie może powodować hiperkeratozę strzyków, a zbyt niskie niepełne wydojenie krowy.

Wszelkie nieprawidłowości pracy dojarki odbijają się na stanie zdrowotnym krowy, a w konsekwencji na dochodach hodowcy, dlatego warto dbać o sprawne działanie instalacji udojowej i przeprowadzać regularne przeglądy.

Podobał się artykuł? Podziel się!