PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy Ukraina faktycznie chce importu mięsa z Polski?

Czy Ukraina faktycznie chce importu mięsa z Polski? Fot. Vipavlenkoff / Shutterstock.com

Choć Ukraina od zeszłego tygodnia zniosła zakaz importu wołowiny z Polski, to nasi krajowi eksporterzy wcale nie spieszą się z wysyłką towaru na wschód. Ukraina, jak zgodnie powtarzają - to trudny rynek, a zeszłotygodniowe podpisanie certyfikatów zezwalających na eksport wcale nie musi oznaczać faktycznej zgody.



- Z tego co wiem, to na Ukrainie wciąż obowiązują zaporowe cła. Spójrzmy na polską wieprzowinę. Co z tego, że nasz sąsiad oficjalnie chce ją importować, skoro w praktyce kompletnie blokuje wywóz - mówi nam jeden z producentów proszący o anonimowość. W podobnym tonie wypowiada się Krzysztof Borkowski: - Miałem wgląd do cen akcyzowych i proszę sobie wyobrazić, że ukraińskie cło za wieprzowinę wynosi 2 dolary od kilograma. Dla przykładu Niemców obowiązują już dużo niższe stawki. To właśnie cena cła zadecyduje o faktycznym otwarciu na import – stwierdza właściciel zakładów mięsnych Mościbrody i dodaje – Ukraińcy  całkowicie zamykają się na Polskę. Oni od kilku lat nie są zainteresowani żadną współpracą.

Niestety nie są jeszcze znane stawki celne za mięso wołowe. Pewne jest za to, że proces otrzymywania zgód eksportowych został znacznie skrócony. Informuje o tym Główny Inspektorat Weterynarii:

„Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Rolnictwa i Żywności Ukrainy z dnia 1 kwietnia 2014r. Nr 118 zakłady wyrażające chęć eksportu na rynek Ukrainy, nie muszą być wcześniej kontrolowane przez inspektorów z Ukrainy”. W piśmie czytamy również, że od zakładów nie jest wymagane posiadanie decyzji administracyjnej zatwierdzającej do eksportu. Mają one podlegać jedynie kwalifikacji do wywozu, która jest wydawana przez Powiatowego Lekarza Weterynarii oraz spełniać wymagania sanitarno-weterynaryjne Ukrainy.

O tym, że chęć sprowadzania przez Ukrainę wołowiny z zagranicy to nie mrzonki, przekonała się już Dania, która w zeszłym miesiącu uruchomiła eksport do tego kraju.

W Polsce wstępne zainteresowanie eksportem wyraziły Zakłady Mokobody: - Z Ukrainą współpracowaliśmy w przeszłości. Jesteśmy gotowi odświeżyć ten kierunek. W obecnej sytuacji każdy rynek zbytu jest na wagę złota - twierdzi Małgorzata Podniesińska, menadżer do spraw marketingu. Z kolei Krzysztof Borkowski radzi by w kontaktach z ukraińskimi kontrahentami zachować ostrożność 

- Jeśli ktoś decyduje się na współpracę, musi pobierać pieniądze za towar z góry,  albo przynajmniej go ubezpieczać. Jeśli ktoś zapewnia nas o zapłacie za towar w późniejszym terminie, to nie ma co nawet kontynuować rozmowy. Po prostu nasz, nazwijmy go „partner”, nie zapłaci. Przy okazji opowiada o jednej z takich transakcji:

- Były czasy, że wysyłałem po kilka tirów w tygodniu. Szło tam po kilkanaście tysięcy ton. Wówczas mięso trafiało tam, aby uzupełnić rezerwy państwowe. Proszę sobie wyobrazić, że nawet w takich przypadkach miałem problemy z odzyskaniem pieniędzy. Ukraińcy nigdy do końca się ze mną nie rozliczyli.

 Przypomnijmy - zakaz importu polskiej wołowiny obowiązywał na Ukrainie od 2007 r. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • gosc 2017-02-06 05:09:46
    Podziekujcie PiS za to, ze UPA-ina zarzuca Polske zbozem oraz za naplyw taniej sily roboczej z UPA-iny, gdyz UPA-incy wywoza z Polski zarobione pieniadze na UPA-ine i wydaja je na UPA-inie, co napedza tamtejszy rynek.
    Wczesniej polskojeyczne nie-rzady w Polsce udzielily UPA-inie 4 miliardy zl kredytu i zalatwily dla P.Poroszenki (obecny prezydent na UPA-inie i rzeczywiste nazwisko: Walcman) zbyt w Polsce na jego wyroby czekoladowe.
    Jednym slowem Polacy sa dymani przez polskojezycznych politykow u wladzy w Polsce i przez obcych.
  • RULNIQUE 2016-05-24 15:53:57
    A czym Ukraina zaplaci nam za zboże ? Moze zwiększą nam liczbe ich obywateli pracujących w Polsce na czarno ? I drenujacych nasz budżet?
  • Paweł 2016-05-22 00:11:18
    Nie wiem skąd synek ma cenę pszenicy 450 zł. Taniej jak 600 zł za pszenice konsumpcyjną nie będzie. Będzie pewna grupa będzie chciała kupić taniej ale nie należy się ją przejmować.
    Pszenica powinna kosztować 150-170 €/t co przy dzisiejszy kurcie daje około 650 -730 zł/t .

    Ukraina ma bardzo duży potencjał jednak przez najbliższe 10 lat nie będzie wstanie go wykorzystać.
  • synek 2016-05-21 20:26:40
    W tym roku będzie koniec polskiego rolnictwa.Z Ukainą wyjdziemy jak Zabłocki na mydle.Pszenica po 450 w żniwa.Na wojne z ruskami,zmanipulowani durnie,szykować się.Do broni!!! Ps.Co mi jeden rusek z drugim teraz zawinił???Bo jakby patrzeć w przeszłość to trzeba wszystkich rezać.
  • Przedsiebiorca 2016-05-21 17:36:34
    Niedługo w Polsce będzie jak na Ukrainie nikt nie płaci, a Komornicy boją się cokolwiek robić bo ich Ziobro z Jakim straszą co by nie zrobili. Mi są winni sporo pieniędzy dłużnicy i przyciągają wszystko skargami i pismami do ministerstwa. Zacząłem żałować się Komorników? Nie! Przedsiębiorców!
  • rol-maz 2016-05-21 14:21:37
    Ludzie by pewnie nie mieli nic przeciwko, gorzej z "organizatorami przestrzeni życiowej" w ich
    kraju.
  • ad64 2016-05-21 13:03:55
    My za to sprowadzamy bez cła ukraińskie zboża i wykańczamy własne rolnictwo.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.233.99
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!