PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy warto adaptować stodołę na oborę?

Autor: Łukasz Głuchowski

Dodano: 07-04-2018 08:33

Tagi:

Wielu producentów mleka zastanawia się, jak powiększyć skalę produkcji bez ponoszenia wysokich kosztów inwestycyjnych. Tym, co zwykle spędza sen z powiek, jest kwestia stworzenia miejsca dla krów oraz jałowic. Jednym ze - zdawałoby się - tanich rozwiązań jest adaptacja stodoły.



W raz z rozpowszechnieniem się zbioru słomy w cylindryczne bele oraz traw w pryzmy kiszonki rola stodół jako budynków składowych straciła na znaczeniu. W dobie powiększania stad i jednoczesnego szukania niskonakładowych sposobów inwestowania coraz większa liczba rolników produkujących mleko rozważa przebudowę stodoły na oborę dla krów. O to, jakie są wady oraz zalety tego rozwiązania, zapytaliśmy rolników, którzy zdecydowali się na adaptację stodoły na o biekt dla krów mlecznych.

JAŁOWICE I KROWY NA ZASIEKU

W pierwszym z gospodarstw, które odwiedziliśmy, stodoła została zaadaptowana na oborę dla krów mlecznych oraz jałowic wysokocielnych. Murowana stodoła spełnia zadanie obiektu inwentarskiego już od ponad pięciu lat.

Jak mówi rolnik, adaptacja była wymuszona zbyt małą liczbą miejsca w starej oborze uwięziowej. Początkowo w stodole utrzymywano kilka mlecznic na uwięzi. Jednak z czasem stado powiększyło się i obecnie w budynku składowym przebywa bezuwięziowo ok. 20 krów mlecznych i niemal tyle samo wysokocielnych jałowic.

Krowy utrzymywane są w kojcu, który powstał z odgrodzenia trzech zasieków mieszczących się pomiędzy drzwiami stodoły. Natomiast jałowice zajmują przestrzeń dwóch zasieków. Łącznie zaadaptowana jest powierzchnia o wymiarach 23 x 11 m.

- Zdecydowałem się na tę adaptację, ponieważ chciałem jak najniższym kosztem stworzyć miejsce dla krów oraz jałowic. Budowa nowego obiektu byłaby wielokrotnie droższa. Za przerobieniem stodoły na oborę przemawiał fakt, że budynek ma najważniejsze elementy: posadzkę, ściany oraz dach. Na dobrą sprawę jedynym

kosztem było stworzenie korytarzy paszowych oraz podciągnięcie wody i zamontowanie poideł - mówi rolnik.

Jak podkreśla hodowca bydła, koszty adaptacji były minimalne. Inwestycja polegała głównie na stworzeniu betonowego stołu paszowego w części dla krów, o wymiarach 4 x 11 m i o wysokości ok. 30 cm. Koszt wylania stołu wyniósł ok. 1,5 tys. zł. Jest to cena materiałów, ponieważ rolnik nie uwzględnia kosztów pracy własnej. Beton mieszany był we własnym zakresie w betoniarce, a wydatki obniżono m.in. poprzez dodanie do betonu znacznej ilości gruzu.

Jako stół paszowy w części dla jałowic służy po prostu część klepiska sąsiadująca z wierzejami. Jako drabiny paszowej odgradzającej kojec jałowic od stołu paszowego użyto szlabanów pochodzących ze złomowiska. Rozwiązanie sprawdza się, ponieważ zwierzęta bez problemu przekładają głowy przez otwory tego elementu, a otwieranie szlabanu przed usuwaniem obornika jest stosunkowo p roste i szybkie.

CZĘŚĆ RZECZY TRZEBA POPRAWIĆ

W oborze pozostawiono oryginalne wierzeje, które spełniają funkcję ścian i jednocześnie pozwalają na łatwy dostęp podczas usuwania obornika. Jednak pięć lat użytkowania stodoły jako budynku inwentarskiego dość mocno nadwerężyło drewniane elementy obiektu. Zdaniem rolnika zarówno wrota, jak i więźba dachowa w przypadku dalszego użytkowania budynku na cele inwentarskie będą musiały być wymienione. Jest to spowodowane wilgocią obecną szczególnie podczas odwilży. Zdarza się, że podczas roztopów woda kondensuje się na spodniej stronie dachu i na zwierzęta spadają krople wody.

Stół paszowy w części dla krów odgrodzony jest od strefy legowiskowej za pomocą słupków betonowych, do których przyczepione są elementy stalowe (rury i ceowniki) oraz drewniane drągi. Jak pokazał czas, wykorzystanie prefabrykowanych słupków betonowych nie jest dobrym rozwiązaniem. Pod naporem zwierząt słupki połamały się, a ich naprawa nie jest możliwa. Jak zapewnia hodowca, w tej roli lepiej sprawdziłyby się elementy ze stali.

W zaadaptowanej stodole jest stosunkowo ciemno, więc przez całą dobę wnętrze jest doświetlane sztucznym światłem. W jednej ze ścian szczytowych znajduje się okno, lecz jest ono za małe. W planach jest powiększenie okna oraz zamontowanie świetlika w dachu, który doświetli wnętrze.

TANIA ADAPTACJA, DROGA EKSPLOATACJA

Adaptacja budynku była bardzo tania, jednak użytkowanie obiektu jest dość kosztowane. Na codzienne ścielenie boksu dla krów, w którym przebywa 20 mlecznic, zużywane jest ok. 200 kg słomy.

- Jeśli chcemy, aby zwierzęta były czyste, to trzeba im sporo ścielić. W przypadku jałowic zużywa się znacznie mniej ściółki. Obornik usuwany jest średnio co 2 tygodnie w przypadku boksu dla krów oraz raz na miesiąc ze strefy dla jałowic - dodaje rolnik.

Największą wadą adaptacji jest przeganianie krów na udój do starej obory uwięziowej. Część mlecznic, które przebywają na co dzień w "uwięziówce", przepędzana jest do zagrodzenia znajdującego się na zewnątrz budynku. W tym czasie krowy utrzymywane w zaadaptowanej stodole przechodzą na stanowiska i są dojone. Odpinanie, przepędzanie i przypinanie zwierząt jest żmudną pracą, która znacznie wydłuża codzienne obowiązki.

Hodowca nie żałuje decyzji o zaadaptowaniu stodoły na oborę. Co prawda użytkowanie jest kosztowne oraz pracochłonne, jednak pozwoli na znaczne powiększenie stada bez obciążania budżetu gospodarstwa kosztami budowy nowej obory. Za kilka lat rolnik będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, co dalej.

- Nie jest to jednak rozwiązanie na lata. Wcześniej czy później będę musiał wymienić pokrycie dachu, wtedy też będę musiał podjąć decyzję, czy adaptuję całkowicie ten obiekt, czy też stawiam nową oborę.

WIĘCEJ MINUSÓW NIŻ PLUSÓW

Mniej entuzjastycznie do zagadnienia adaptacji stodoły na oborę podchodzi drugi z odwiedzonych przez nas rolników. Jak podkreśla nasz rozmówca przebudowa budynku składowego nie jest najlepszym pomysłem, jeśli chce się to zrobić całkowicie legalnie.

- Biurokracja jest taka sama jak przy budowie nowego, nawet jeśli nie zmieniamy obrysu budynku. Adaptacja stodoły na oborę jest bowiem zmianą przeznaczenia obiektu, a to wymaga odpowiedniej zgody. Cała procedura wymaga takich samych zabiegów i jest tak samo koszto- i czasochłonna jak z zdobycie pozwolenia na nową oborę.

Jak podkreśla rolnik, który zdecydował się na adaptację części stodoły na strefę dla krów mlecznych, obiekt składowy nie sprawdza się zbyt dobrze jako obora. Błędne jest przekonanie, że wykorzystując stodołę, mamy gotowy dach, ściany i posadzkę. Każdy z tych elementów budynku nie do końca jest przystosowany do celów inwentarskich. Po pierwsze, lite posadzki spełniające niegdyś funkcję klepiska są zbyt śliskie dla krów. Rozwiązaniem może być frezowanie, codzienne zaścielanie korytarzy przepędowo-gnojowych bądź też utrzymywanie zwierząt na głębokim oborniku. Każde z nich jest kosztochłonne. Najwygodniej byłoby skuć posadzkę i zamontować prefabrykowaną podłogę szczelinową, jednak wiąże się to z wysokimi kosztami oraz ryzykiem naruszenia konstrukcji budynku podczas wykopów w pobliżu fundamentów.

Zdaniem rolnika adaptacja ma sens głównie w dwóch przypadkach: gdy musimy na szybko znaleźć miejsce dla części naszego stada bądź gdy nie ma możliwości lokalizacji nowego budynku na posiadanej działce.

LEGOWISKA NA PIASKU

Tym, co skłoniło naszego rozmówcę do adaptacji, podobnie jak miało to miejsce w przypadku pierwszego odwiedzonego rolnika, były oczywiście niskie koszty przeróbki w stosunku do budowy nowego obiektu. Jednak w tym przypadku hodowca nie zdecydował się na utrzymywanie zwierząt na głębokiej ściółce, lecz stworzył we własnym zakresie strefę z indywidualnymi legowiskami. Co ciekawe, strefa legowiskowa wyścielana jest piaskiem. Natomiast korytarz gnojowy jest zaścielany słomą, tak aby krowy nie ślizgały się na gładkiej powierzchni klepiska. Obecność słomy ułatwia również codzienne usuwanie odchodów za pomocą ładowarki wyposażonej w łyżkę. Rzadkie odchody nie są bowiem bardzo trudne do usunięcia. Rozwiązaniem mogłoby być zamontowanie zbiornika podziemnego, do którego spychałoby się gnojowicę poprzez jakiegoś rodzaju szczelinę. Jednak dochodzi koszt budowy zbiornika, mieszadła itp.

Do skonstruowania przegród legowiskowych użyto elementów starych stanowisk z obory uwięziowej oraz niepotrzebnych elementów stalowych i drewnianych desek. Wymiary poszczególnych elementów są wzorowane na przegrodach zamontowanych w oborze wolnostanowiskowej, do której przylega zaadaptowana część stodoły.

Jak mówi rolnik, adaptacja jest wyjściem doraźnym, przeznaczonym dla krów zasuszonych oraz jałowic. Zaadaptowana jest tylko część stodoły. Stworzenie kolej

nych rzędów legowisk wiązałoby się z trudnościami w usuwaniu obornika.

STODOŁA JEST NIEUSTAWNA

Jak podkreśla nasz rozmówca, wymiary stodoły powodują, że trudno ją zaadaptować. W standardowym budynku składowym o szerokości 10-12 m zmieszczą się dwa rzędy legowisk oraz dwa korytarze przepędowo-gnojowe, jednak zabraknie miejsca na korytarz paszowy. Rozwiązaniem byłoby zbudowanie stołu paszowego na zewnątrz, ale to wiąże się ze zmianą obrysu obiektu, co wymaga pozwoleń oraz podnosi koszty adaptacji.

- Chciałbym przestrzec rolników, którzy w adaptacji stodoły widzą rozwiązanie na lata. Lepiej od razu pomyśleć o nowym obiekcie, ponieważ w trakcie korzystania pojawiają się coraz to nowe problemy, a jeśli chcemy dokonać gruntownej modernizacji, to koszty nie są tak niskie, jak wydaje się na początku - dodaje rolnik.

Jak podkreśla nasz rozmówca, to prawda, że stodoły już nie spełniają takich funkcji jak kiedyś. Jednak wraz z powiększaniem się gospodarstw zwiększają się potrzeby wygospodarowania miejsca na maszyny, w tym ciągniki o gabarytach, które nie pozawalają na przechowywanie ich w garażach budowanych przed laty.

Czy więc warto adaptować stodołę na oborę? Jak w wielu przypadkach wszystko zależy od warunków danego gospodarstwa. Jeśli potrzebujemy miejsca dla zwierząt, a nie chcemy ponosić wysokich kosztów początkowych i jednocześnie posiadamy duże ilości słomy, to na pewno warto rozważyć takie rozwiązanie. Podobnie jeśli usytuowanie działki uniemożliwia postawienie nowego obiektu, a my sami jesteśmy gotowi ponieść koszty zmodernizowania posadzki oraz adaptacji dachu (świetlik, ocieplenie pokrycia). Przed podjęciem decyzji warto odwiedzić rolników, którzy zdecydowali się na adaptację i podpatrzeć u nich sprawdzone rozwiązania.

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Misio pysio 2018-04-09 06:26:32
    A Ty czytac umiesz czlowieku?
  • Gogol 2018-04-08 21:48:20
    Prawo budowlane się klania. Jakakolwiek zmiana przeznaczenia w tym adaptacja wymaga zgloszenia lub pozwolenia. Stodoła to nie bukieciarnia. Owczarnia to nie tuczarnia. Przykłady z życia wzięte.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.15.31
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!