Mimo tego, że na rynku nie obserwuje się drastycznego wzrostu podaży, cena bydła leci w dół. W kilku skupach potwierdziły się zapowiedzi dalszych obniżek.

Ci hodowcy, którzy mają taką możliwość, decydują się w większości przypadków na wstrzymanie się od sprzedaży w oczekiwaniu na wyjście z dołka cenowego.

Rozpoczynające się żniwa również będą miały wpływ na ruchy na rynku żywca wołowego. W wielu przypadkach sprzedaż zwierząt zostanie przesunięta na okres pożniwny.

Ceny skupu bydła spadły o kolejne kilkadziesiąt groszy. Obecnie najwyższa cena za buhaja w klasie R wynosi 12,2 zł/kg, klasa O natomiast 11,8 zł/kg. Stawki uzyskiwane za buhaje mięsne w wadze żywej zatrzymują się na poziomie 7 zł/kg. Buhaje czarno-białe są średnio o 1 zł tańsze.

Jałówki mięsne kosztują maksymalnie 11,9 zł/kg w klasie R i 11,3 zł/kg w klasie O. Zwierząt w wadze żywej również nie ominęły obniżki. Maksymalne stawki zostały wycenione na 6,2 zł/kg.

Stawki za krowy w wadze żywej wynoszą maksymalnie 10,7 zł/kg. Natomiast obniżki w wadze żywej ustaliły średnią cenę na poziomie 4,5 zł/kg.

Hodowcy wyraźnie narzekają na funkcjonującą politykę cenową, bowiem dopłaty do produkcji zwierzęcej, o jakie można było się w tym roku ubiegać nie zrekompensują strat wywołanych drastycznymi obniżkami cen skupu.