PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

DDGS w żywieniu krów mlecznych

DDGS w żywieniu krów mlecznych

Autor: Tomasz Piotrowski

Dodano: 02-04-2014 10:42

Tagi:

W żywieniu krów mlecznych bardzo często wykorzystywane są produkty uboczne z np. produkcji biopaliw takie jak wywar zbożowy (po wysuszeniu DDGS).



Ze względu na wysokie ceny poekstrakcyjnej śruty sojowej wielu rolników poszukuje pewnych oszczędności w żywieniu białkowym. W przypadku krów mlecznych można wykorzystać wiele produktów ubocznych powstałych z działalności różnych gałęzi przemysłu: z produkcji biopaliw (DDGS, wywar gorzelniany), cukru (wysłodki buraczane).

Pasze pochodzące z przemysłu biopaliw są uznawane na całym świecie za „pasze przyszłości”. Jest to spowodowane znaczącym rozwojem tej gałęzi produkcji i rosnącym zapotrzebowaniem na biopaliwa. Można się zatem spodziewać znacznego wzrostu podaży pasz typu DDGS na rynkach światowych, a w tym również i w naszym kraju. W Stanach Zjednoczonych są prowadzone badania nad wykorzystaniem wywarów zbożowych pochodzących z produkcji biopaliw w żywieniu zwierząt.

- Wiele się zmieniło w ostatnich latach w obszarze wywarów zbożowych. Początkowo bowiem powstawały one przy produkcji alkoholu, który trafiał na rynek spożywczy, obecnie znacznie większa część wywaru powstaje przy produkcji biopaliw – tłumaczy prof. Barry Lambert z Uniwersytetu Stanowego Tarleton.

Komponenty takie mogą być dodawane do dawki pokarmowej krów w różnych formach, bowiem produkty te można poddawać procesom suszenia – dzięki czemu zwiększy się koncentracja składników pokarmowych w gotowych komponentach. W ten oto sposób można krowom podawać świeży wywar gorzelniany lub wysuszony – DDGS.

Pasza ta jest jak najbardziej pożądana w dawce dla krów mlecznych. Charakteryzuje się ona wysoką zawartością białka o wysokiej wartości biologicznej i przyswajalności. Dodatkowo białko w niej zawarte w znacznej części przechodzi w nienaruszonym stanie do jelita cienkiego gdzie jest wchłaniane.

Z mniej korzystnych aspektów stosowania tych komponentów jest fakt dużej zmienności co do zawartości składników pokarmowych. Jest to związane ze stosowaniem w produkcji różnych komponentów (kukurydza, pszenica), a wraz z tym zmienia się również skład produktu ubocznego. Oprócz tego zmienność składu chemicznego wywaru może również dotyczyć warunków w jakich była przeprowadzona produkcja, które mogą być różne każdego dnia.

Porażenie mykotoksynami wywaru (kukurydzianego – DDGS) jest warunkowane przede wszystkim porażeniem nimi głównego komponentu, czyli ziarna kukurydzy. Wiadomo, że roślina ta jest zbierana w różnych warunkach, w okresie gdzie mogą wystąpić zwiększone opady i poziom mykotoksyn może być większy. Jak tłumaczy amerykański naukowiec Barry Lambert w jego kraju poziom porażenie mykotoksynami jest badany przed przetwarzaniem kukurydzy. Daje to możliwość ograniczenia występowania porażenia mykotoksynami gotowego produktu. Jak wyjaśnia Lambert takie badanie przed rozpoczęciem produkcji bioetanolu jest ważne jedynie dla jakości produktu ubocznego. Po całym cyklu pozostaje produkt, który pozbawiony jest cennego dla produkcji biopaliw „środka”, a pozostaje odpad o znacznie większej zawartości mykotoksyn.

Wywary zbożowe są popularnie wykorzystywanym komponentem paszowym w USA. Dane mówią o zastosowaniu suszonego wywaru w 25 proc. gospodarstw w Stanach Zjednoczonych. Jeśli chodzi o zakres stosowania tej paszy w dawce pokarmowej, to jest to niekiedy nawet 20 proc. suchej masy całej dawki. Tamtejsi farmerzy nie tylko stosują jego postać wysuszoną, ale również surową (o dużej wilgotności) – również w ilości zbliżonej do 20 proc. suchej masy dawki. Jednak jest to ograniczone przede wszystkim dostępnością materiału, czyli odległością farmy od miejsca produkcji biopaliw.

- Zastosowanie tego komponentu w dawce pokarmowej jest podyktowane głównie ekonomicznymi warunkami. W zależności od roku i cen rynkowych jest to produkt białkowy znacznie tańszy od śruty kukurydzianej czy poekstrakcyjnej śruty sojowej. Relacje z ostatnich lat pokazują, że śruta kukurydziana jest ok. 1,5 razy droższa, a sojowa 2-u krotnie droższa niż DDGS. W dużym uproszczeniu daje to oszczędności sięgające ok. jednego dolara na krowę dziennie – dodaje prof. Lambert.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.151.24
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!