Według danych agencji badań rynku Nielsen w drugiej połowie października br. zaopatrzenie na masło we francuskich sklepach wielkopowierzchniowych wykazało braki na poziomie 30 proc., a w niektórych placówkach nawet ok. 46 proc.

Dodatkowo, po nagłośnieniu przez media sprawy braków masła nastąpiło gwałtowne przyspieszenie zakupów masła, przez co konsumenci zaczęli wręcz robić zapasy. Według raportu Nielsen'a, trudności w zaopatrzeniu występują częściej w supermarketach niż w hipermarketach, obejmują natomiast wszystkie największe sieci handlowe.

Szacuje się, że zapasy magazynowe masła największych francuskich marek handlowych spadły o 21 proc. Okazuje się, że sieci zostały zaskoczone przez gwałtowne zwiększenie popytu, który według raportu Nielsena'a w październiku br. wzrósł o 19 proc. ilościowo i o 37 proc. wartościowo w porównaniu z październikiem 2016 r.

Braki mają zróżnicowany charakter, w zależności od marki i typu masła: najszybciej wzabrakło masła ekologicznego, a najmniej kryzys dotknął marki własne sieci handlowych. Jednocześnie nastąpił efekt zwiększenia popytu na margaryny, które na przestrzeni roku wykazywały spadki sprzedaży. Wzrost sprzedaży margaryn wyniósł 15 proc. w wolumenie, obroty w tym segmencie wzrosły o 12 proc.

Podobał się artykuł? Podziel się!