Najbardziej właściwą definicją syndromu polegującej krowy (ang. downer cow syndrome, downer cow) jest ta opisująca go jako schorzenie polegające na tym, że z nieznanych przyczyn krowa zalega w pozycji mostkowej przez co najmniej 24 godziny i nie jest to spowodowane porażeniem poporodowym (hypokalcemią), tężyczką magnezową (hypomagnezemią), stanem zapalnym gruczołu mlekowego (mastitis) czy uszkodzeniami nóg i kręgosłupa. Zbyt długie pozostawianie krów w pozycji leżącej może być przyczyną uszkodzeń kości, mięśni, tkanki łącznej (ścięgna, więzadła) czy nerwowej. Kluczowe znaczenie w leczeniu ma "postawienie krowy na nogi", ale także prawidłowe zdiagnozowanie przyczyny problemów zdrowotnych, ponieważ jej źródło może mieć bardzo zróżnicowane podłoże.

Po raz pierwszy termin "polegująca krowa" został użyty w latach 50. ubiegłego wieku. Należy jednak zaznaczyć, że nie ma uniwersalnej definicji określającej to zjawisko. Osoby zajmujące się nim używały różnej terminologii, zależnie od rodzaju prowadzonych badań. Konsekwencją tego stało się używanie określenia downer cow w stosunku do zwierząt, które np. nie podnosiły się po leczeniu preparatami z wapniem, nie mogły wstać, ale pobierały paszę i wodę, czy leżały przez co najmniej 12 godzin, ponieważ nie były w stanie się podnieść lub nawet tego nie próbowały. Najczęściej jednak syndrom polegującej krowy odnosił się do bydła, które pozostawało w pozycji mostkowej przez 24 godziny od momentu położenia się. Zwolennikiem tej definicji jest m.in. prof. Victor Cox (obecnie już emerytowany pracownik Uniwersytetu Minnesoty), który przez lata zgłębiał przyczyny tego problemu, próbując określić czynniki zwiększające ryzyko jego wystąpienia oraz patogenezę, ale również częstość występowania tego zjawiska w populacji bydła. Zdecydowana większość przypadków (58 proc.) syndromu polegującej krowy występuje w pierwszym dniu po wycieleniu. Pozostałe przypadki zaobserwowano zwykle do 100. dnia laktacji (97 proc.). Warto zaznaczyć, że syndrom polegującej krowy pojawia się częściej u krów mlecznych, a zdecydowanie rzadziej wśród bydła mięsnego. Część danych dotyczących częstości jego występowania sugeruje nawet, że różnica ta wynosi 90 proc. dla bydła mlecznego i zaledwie 10 proc. dla bydła mięsnego. Badacze zajmujący się tym tematem podkreślają, że nawet w odniesieniu do bydła mlecznego syndrom polegującej krowy dotyczy jedynie