U zdrowej krowy pierwsza ruja po porodzie powinna wystąpić ok. 25 -30 dnia po wycieleniu. Jednak u coraz większej liczby samic, ten czas się wydłuża. Ma to związek z opóźnieniem pierwszej owulacji, które wynikać może ze schorzeń poporodowych. Choroby macicy takie jak np. zapalenie błony śluzowej macicy, skutkuje zaburzeniami w wytwarzaniu przez ten organ hormonów.

Na przesunięcie pierwszej owulacji może mieć również wpływ ujemny bilans energetyczny, występujący w pierwszych tygodniach po porodzie. Ocenia się, że pierwsza owulacja odbywa się dopiero na ok. 2 tygodnie po wystąpieniu największego deficytu energii.

Cicha ruja

Ciche ruje można podzielić ze względu na przyczynę ich występowania na:
  • fizjologiczne - występujące podczas pierwszej owulacji 
  • właściwe - wynikające np., z błędów żywieniowych 
  • pozorne - zła obserwacja samic np. z przyczyn organizacyjnych 

Należy mieć na uwadze, że organizm wysokowydajnej krowy, a w szczególności jej wątroba, działa na najwyższych obrotach. Wiąże się to z przepływem dużej ilości krwi przez ten organ, który odpowiada za niszczenie toksyn. Ujemnym skutkiem jest usuwanie z krwi również hormonów odpowiedzialnych za regulację cyklu.

Brak odruchu tolerancji oraz zaburzenia cyklu mogą wynikać ze zbyt wysokiej kondycji krowy. Stłuszczona wątroba nie produkuje wystarczającej ilości hormonów, potrzebnych do skłonienia samicy aby pozwoliła się obskakiwać. Jeśli organizm krowy uruchamia rezerwy tłuszczowe, przy okazji uwalnia zgromadzony w tej tkance progesteron, który wpływa niekorzystnie na inne hormony odpowiedzialne za regulację cyklu.

Wśród innych przyczyn zaburzeń rui, należy wymienić wystąpienie stresu cieplnego oraz skarmianie krów paszą zawierającą miotoksyny. Niestety lista domniemanych czynników wpływających na brak objawów rujowych jest o wiele dłuższa.

Podobał się artykuł? Podziel się!