W ostatnich latach (szczególnie lata 2012-2013 i sezon obecny) ceny podstawowych komponentów białkowych jakimi są poekstrakcyjne śruty sojowa i rzepakowa znacząco wzrosły. Niezmiennie od ceny są to podstawowe komponenty białkowe w paszach treściwych, lecz hodowcy bydła mają możliwość ograniczenia ich stosowania przez maksymalizację wykorzystania użytków zielonych.

Pierwszym krokiem jest zadbanie o użytek zielony przez uregulowanie odczynu do wartości optymalnych (minimum pH 5,5; w przypadku roślin motylkowatych 6,5) i odnowienie runi przez podsiew lub jeśli jest taka konieczność pełną uprawę. Następnym krokiem jest dobór odpowiednich odmian do posiadanego stanowiska – najczęściej uprawiane są mieszanki różnych gatunków traw z roślinami motylkowatymi.

Rośliny motylkowate do mieszanek trafiają w celu wzbogacenia plonu w cenne białko. Białko pochodzące z paszy objętościowej jest najlepszym białkiem dla przeżuwaczy. Oczywiście zagłębiając się w fizjologię trawienia paszy przez zwierzęta przeżuwające dostrzeżemy, że znaczna część tego białka jest dostępna w żwaczu i niezbędnym jest uzupełnienie poziomu białka, które trafi do jelita cienkiego. Tą rolę nadal ma pełnić białko sojowe, trafiające pod pysk krowy w formie paszy treściwej. Jak widać soi praktycznie nie da się zastąpić czy wyeliminować z dawki, jednak ma to być jedynie uzupełnienie.

Pasze słabej jakości, o niskim poziomie białka (często poniżej poziomu 10 proc. w suchej masie), muszą być dodatkowo suplementowane poekstrakcyjnymi śrutami w celu wyrównania poziomu białka, które nie zostało dostarczone wraz z sianokiszonką. Wniosek jest zatem taki, że im większa będzie koncentracja białka w paszy objętościowej, tym mniejsze będą zakupy pasz białkowych z zewnątrz.

Dbając o dobry plon suchej masy i białka z użytków zielonych można znacząco ograniczyć koszty żywienia krów mlecznych. Oszczędności te będą rosły wraz ze wzrostem liczebności stada oraz z wielkością poprawy jakości paszy.

Podobał się artykuł? Podziel się!