Oprócz odpowiedniego dopasowania odmiany, prawidłowego terminu oraz wykonania zbioru, a także późniejszego umieszczenia w silosie i zagęszczenia, czyli zachowania tzw. reżimu technologicznego w produkcji kiszonek, bardzo ważnym elementem przygotowania najwyższej jakości kiszonek jest ostatni etap, czyli okrycie pryzmy lub silosu.

Do okrywania pryzm wykorzystywane są specjalnie do tego przygotowane folie kiszonkarskie. Ważne jest by folie były szczelne i dopasowane do wielkości silosu. Folie te są przygotowane w taki sposób by jedna warstwa była wystarczająca do prawidłowego procesu zakiszania oraz ograniczenia strat paszy. Oczywiście jeśli jest odpowiednio ułożona i dociśnięta.

Docisk folii jest równie ważny co jej szczelność. W krajobrazie Polski występują różne metody przechowywania kiszonek, pomimo coraz większej liczby betonowych silosów przejazdowych, czy wykorzystania konserwacji w rękawach foliowych, gdzie straty są znacznie mniejsze, nadal w wielu gospodarstwach kiszonki przechowywane są w pryzmach (kopcach, kurhanach – w zależności od regionu kraju).

Tak samo docisk folii różni się w wielu gospodarstwach. Od wykorzystania starych opon, przez worki z piaskiem, aż do ciężkiej ziemi. Ważne jest by okrycie dało stałe dociążenie i ochronę przed zwierzętami (ptactwo, gryzonie). Określenie, która metoda jest lepsza nie jest prosta i jednoznaczna. Jednak ważne jest by opady atmosferyczne nie wymyły okrycia, co umożliwia okrycie ciężką ziemią, a nie pisakiem, a także by ptactwo czy gryzonie nie uszkodziły folii, co jest obserwowane w przypadku okrycia oponami.
 
Możliwe jest również wykorzystanie wielowarstwowego okrycia folią kiszonkarską. Jest to również bardzo dobre rozwiązanie do którego można wykorzystać folie z poprzednich sezonów. Warunkiem jednak jest szczelność wykorzystywanych folii! Podobał się artykuł? Podziel się!