Deszcz to przyczyna problemów

Kiszonka sporządzona z zielonki na którą padał deszcz narażona jest na psucie się z powodu, zainfekowania niepożądanymi mikroorganizmami. Woda, w której zalega zielonka oraz błoto, dostające się do kiszonki, są siedliskami min. bakterii gnilnych, drożdży, pleśni. Problem stanowi również zbyt niska zawartość suchej masy w surowcu. W za bardzo wilgotnym środowisku, enzymy bakterii kwasu mlekowego są zbyt rozcieńczone. Także obniżanie poziomu pH zachodzi wolnej, dając więcej czasu niechcianym mikrobom, na rozwój.

Zakwaszanie zielonki

Do surowca o zbyt małej zawartości suchej masy oraz zielonki na którą padał deszcz zaleca się stosowanie dodatków zakwaszających. Przyspieszają one, spadek pH do wartości optymalnych dla rozwoju bakterii mlekowych, przy jednoczesnym hamowaniu rozwoju grzybów i bakterii niekorzystnych w procesie kiszenia. Należy do nich kwas mrówkowy, który dodatkowo ogranicza rozkład białka w kiszonkach z traw.

Inokulanty i konserwanty

Dobrym sposobem na wzmożenie procesu zakiszania, jest również dodawanie inokulantów. Zawierają one, wyselekcjonowane szczepy bakterii, wspomagające zakiszanie, a także ukierunkowujące proces fermentacji. Są to najczęściej bakterie Lactobacillus oraz Pediococcus. Ich dodatek przyspiesza zakiszanie oraz zapewnia większą stabilność kiszonek w czasie ich skarmiania. Inokulanty najczęściej stosuje się z konserwantami oraz enzymami potęgującymi ich działanie.

Żaden dodatek nie uratuje kiszonki sporządzonej z zielonki z której ‘cieknie’. Również duża ilość ziemi w kiszonce, to błąd którego dodatki nie naprawią. Dodatki mogą pomóc, ale wcześniej należy się zastanowić czy ich zastosowanie będzie opłacalne.