Zielonka pastwiskowa, zwłaszcza w początkowym okresie choć mogłoby się wydawać zupełnie odwrotnie jest dość uboga w składniki mineralne. Jest ona jednak źródłem znacznych ilości wartościowego białka, które w 80 proc. jest rozkładane przez mikroorganizmy żwaczowe, a w 20 proc. przechodzi w nienaruszonej formie do jelita cienkiego, skąd jest wchłaniane i zużywane do produkcji mleka.

Część białka pozostająca w żwaczu jest rozkładana do amoniaku. W przypadku niedoborowego żywienia energetycznego znaczna część amoniaku nie jest wykorzystywana przez drobnoustroje i przenika do krwi obciążając przy tym wątrobę, dalej jest wydalany z organizmu w postaci mocznika wraz z mlekiem i moczem.
Ważne jest zatem by dostarczyć energii krowom rano – zanim wyjdą na pastwisko. Energia ta powinna pochodzić z łatwo strawnych węglowodanów (skrobia) zawartych m.in. w śrutach zbożowych lub dobrej jakości (wysokim ładunku energetycznym) kiszonce z kukurydzy.

Podawanie pasz treściwych zmniejsza jednak pobranie zielonki pastwiskowej, średnio na jeden kilogram suchej masy paszy treściwej, pobranie zielonki zmniejsza się o 0,5 kg suchej masy. Uzyskanie wysokich wydajności (powyżej 30 kilogramów mleka/dzień/od krowy) takim systemem jest niemożliwe bez ryzyka wykorzystywania rezerw energetycznych w organizmie.

Wiele badań potwierdziło fakt, iż krowy korzystające do woli z pastwiska o produkcji wyższej niż 30 litrów mleka dziennie boryka się z deficytem energetycznym i powiązanymi z nim schorzeniami metabolicznymi. Znacznie mniej takich zjawisk obserwowano w grupach krów korzystających z pastwisk jedynie przez kilka godzin dziennie, a dokarmianych kiszonką z kukurydzy oraz paszami treściwymi w budynku.
Podobał się artykuł? Podziel się!