Kwoty mają zostać wkrótce zniesione, ale co jakiś czas pojawia się koncepcja wprowadzenia innej formy regulacji produkcji i rynku mleka. - Uważam, że zastąpienie kwot inną formą regulacji to jakiś absurd. Takie pomysły głoszą głównie zwolennicy utrzymania systemu kwotowania, bo nowa forma regulacji potwierdziłaby słuszność kwot. Tymczasem, gdyby nie ograniczenia produkcji, nasze mleczarstwo mogłoby się rozwinąć dużo bardziej niż miało to miejsce - mówi Stanisław Mączewski.

Dyrektor skupu mleka Bakomy nie obawia się także niskiego poziomu spożycia produktów nabiałowych w kraju. - Na rynek, w tym mleczarski, trzeba obecnie patrzeć w perspektywie światowej. Cały czas przybywa ludzi na świecie, cały czas zwiększa się globalna konsumpcja mleka i jego przetworów i nie sądzę, aby ten trend miał się zmienić - mówi dyrektor Mączewski, który zwraca także uwagę na intensywny rozwój polskiego eksportu.

- Nasze produkty mleczarskie są obecne na wszystkich kontynentach. Polski eksport stale się rozwija, więc nie sądzę, aby niskie krajowe spożycie było wielkim problemem przy zniesieniu kwot mlecznych - mówi Stanisław Mączewski.

Podobał się artykuł? Podziel się!