Według najnowszych informacji European Milk Board (EMB) przez dwa dni w zakończonej już demonstracji wzięło udział ponad 3 500 producentów mleka z około tysiącem ciągników.

Powracający z demonstracji Stanisław Kautz, Dyrektor Biura Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka (PFHBiPM) w wypowiedzi dla farmer.pl wyraził zadowolenie z uczestnictwa. –Byliśmy jedną z liczniejszych zorganizowanych grup  (ok. 100 członków regionalnych związków Federacji – red.). A czy protest przyniesie zamierzony sutek, to się okaże w przyszłości – mówił.

Wczoraj wieczorem odbyło się spotkanie demonstrantów z europosłami. –Z zapowiedzianych 5-6 parlamentarzystów, dwóch się nie pojawiło. W zasadzie z konferencji zrobił się wiec. Ale generalnie dyskusję można podsumować, że nie jesteśmy za zniesieniem kwot mlecznych, ale jeżeli zostałyby zniesienie, to muszą być wprowadzone inne mechanizmy regulujące popyt/ podaż na rynku mleka – powiedział Kautz.

Dyrektor zrelacjonował pokrótce ciekawy przykład Szwajcarii, który był poruszony podczas spotkania. W Szwajcarii dwa lata temu zniesiono limity produkcyjne mleka, niejako wyprzedzając planowany ruch UE. Według relacji rolników doprowadziło to do spadku cen mleka w skupie o połowę. Rolnicy związani z mleczarniami umową są zmuszeni do dostaw mleka poniżej kosztów produkcji. W ten sposób niejako mają „zawiązaną na szyi podwójną pętlę”.

Czytaj też: Rynek mleka w ogniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!