Według europejskiego Obserwatorium Rynku Mleka widoczny od miesięcy spadek cen mleka powstał przez zwiększenie produkcji na rynku mleczarskim. Europejscy producenci mleka znaleźli się między młotem a kowadłem.

Ministrowie rolnictwa zgadzają się, że coś trzeba zrobić w kierunku stabilizacji rynku mleczarskiego i już składają swoje propozycje odpowiednich środków. Jednak istnieją bardzo rozbieżne poglądy na temat, jaki kształt powinny przyjąć przyszłe instrumenty.

Podobnie jak w przeszłości, niektóre kraje wciąż starają się dążyć do liberalizacji - mimo wszystkich znaków ostrzegawczych. Wiele krajów jednak zrozumiało, że tylko równowaga między podażą i popytem może zagwarantować stabilne ceny dla rolników. Francuski minister Le Foll zaproponował model zmniejszania wolumenu opartego na dobrowolnych cięciach produkcyjnych.

Precedens ustanowiony przez holenderską mleczarnię Friesland Campina wykazał, że zmniejszenie wolumenu poprzez system premii jest technicznie możliwe i może być wprowadzone w krótkim okresie.

W celu zapewnienia trwałego ożywienia na europejskim rynku mleczarskim, ramy prawne muszą być tworzone na szczeblu unijnym. Podobnie ich realizacja również musi być przeprowadzana przez instytucje UE i nie można zrzucać tego na barki mleczarni. Jest to jedyny sposób, aby zapewnić, że instrument kryzysowy służy interesom rynku europejskiego.

Ponadto cięcia produkcji będą miały pożądany efekt tylko wtedy, gdy dostawy mleka na poziomie europejskim będą ograniczane równolegle we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

Podobał się artykuł? Podziel się!