Zdaniem prof. Strabla czynniki genetyczne wpływające na użytkowość krów, a co za tym idzie na ekonomikę produkcji, są wciąż niedoceniane przez hodowców. Dowodem tego jest fakt, że wielu hodowców stosuje nadal nasienie buhajów niskiej wartości indeksu PF.

Przy wyborze buhaja wykładowca zachęcał do korzystania z oceny krajowej, bądź przeliczanej na polską skalę. Może okazać się, że osobniki stojące wysoko w rankingach w innych krajach wcale nie muszą równie dobrze sprawdzać się w naszym kraju, gdzie panują inne warunki klimatyczne czy żywieniowe.

Oprócz tak podstawowych narzędzi jak selekcja, którą stosuje się od lat, obecnie hodowcy mają inne możliwości doskonalenia zwierząt, przekładające się na wzrost rentowności produkcji.

Jednym z takich narzędzi jest ocena genomowa, która pozwala w relatywnie krótkim czasie poznać wartość hodowlaną określonego zwierzęcia, co dotyczy zarówno osobników męskich, jak i żeńskich.

Według prof. Stabla inwestycje poczynione w genetykę okazują się coraz częściej tańsze od inwestowania w nowoczesne i coraz bardziej wyrafinowane systemy żywienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!