W polskich stacjach pozyskujących nasienie od buhajów od kilku lat prowadzona jest genomiczna ocena wartości hodowlanej. Metoda ta używana jest do wstępnej selekcji młodych buhajów, które następnie dopuszczone są do testowania i oceny na podstawie wydajności córek.

Nowym kierunkiem rozwoju jest wprowadzenie oceny, która w całości polegać będzie na ocenie genomicznej. Wiąże się to z legislacją w naszym kraju.

O kwestie prawne związane z możliwością pojawienia się na naszym rynku młodych buhajów ocenianych metodą genomową, zapytaliśmy eksperta dr Jarosława Jędraszczyka, Wiceprezesa Zarządu i Dyrektora ds. naukowo badawczych Małopolskiego Centrum Biotechniki.

Jak wyjaśnia dr Jędraszczyk, minister rolnictwa podtrzymuje swoje stanowisko, iż zgodnie z art. 26 ust 7 pkt 4 lit c ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich, każda parta nasienia wprowadzana do obrotu na terytorium Polski powinna być zaopatrzona w dokument handlowy, który w przypadku buhajów rasy holsztyńsko-fryzyjskiej, powinien zawierać między innymi wyniki międzynarodowej oceny wartości hodowlanej udostępnione na stronie internetowej związku hodowców lub innego podmiotu, które zostały upoważnione przez ministra właściwego ds. rolnictwa do prowadzenia oceny hodowlanej bydła tej rasy.

- W tej sprawie decydujący będzie zatem fakt opublikowania przez Interbull oficjalnych wyników międzynarodowej genomowej oceny wartości hodowlanej GMACE i zamieszczenie tych wyników na stronie internetowej Instytutu Zootechniki w Balicach. Ta sytuacja dotyczy nasienia zagranicznych buhajów holsztyńsko-fryzyjskich wprowadzanych do obrotu na terenie Polski. Według mojej wiedzy oficjalna publikacja oceny GMACE będzie mieć miejsce w sierpniu tego roku - dodał dr Jarosław Jędraszczyk.

Zapytaliśmy o skutki wprowadzenia do sprzedaży nasienia buhajów ocenianych genomowo.

- Pozytywnym skutkiem będzie postęp genetyczny, ponieważ w programach hodowlanych będą używane zwierzęta młode, zarówno buhajki jak i jałówki. Skutkiem negatywnym może być napływ nasienia o niskiej wartości hodowlanej - wyjaśniał dyrektor ds. naukowo badawczych MCB.

Podobał się artykuł? Podziel się!