PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Glikol czy gliceryna?

Glikol czy gliceryna?

Autor: farmer.pl, toro

Dodano: 18-01-2012 14:21

Tagi:

Odpowiedzcie na pytanie, dlaczego musicie stosować glikol lub glicerynę?



Podczas konferencji-szkolenia dla rolników, zorganizowanej w Sokołach przez TRANS-ROL, prof. dr hab. Zygmunt M. Kowalski z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie poruszył temat glikolu i gliceryny w ochronie przed ketozą.

- Podczas spotkań hodowcy pytają często, co jest lepsze, glikol czy gliceryna. Odpowiadam hodowcom, że ani stosowanie glikolu, ani  gliceryny  nie jest najlepsze. Konieczność ich stosowania wynika z wcześniej popełnionych błędów żywieniowych, które doprowadziły do nadmiernego otłuszczenia zwierząt. Jest to jeden z najczęściej  popełnianych błędów - powiedział prof. Kowalski 

Z obserwacji prof. Kowalskiego wynika, że problem ten w mniejszym stopniu dotyczy stad krów mlecznych, znacznie poważniejszy jest natomiast u jałówek, które ciągle są zbyt grube. – Glikol czy gliceryna, a może uporządkowanie stada?  – pytał wykładowca.

W stadach liczących  50, 60, 80  krów są zwykle  3-4 jałówki, które nie są żywione grupowo, bo tak się nie da. Żywione są wszystkie jednakowo. Ale to błąd, bo przy takim żywieniu albo wszystkich krów nie dokarmiamy – co zdarza się rzadko, bo gospodarz sobie na to nie pozwoli – albo wszystkie przekarmiamy!- mówił profesor.

Zaznaczył, że problemem jest wielkość gospodarstwa. Dobrym rozwiązaniem sytuacji byłoby podjęcie przez jednego z hodowców – który mógłby nawet zrobić na tym biznes – decyzji o odchowywaniu jałówek dla na przykład dziesięciu producentów mleka. Sam nie produkowałby mleka, a tylko skoncentrował się na odchowywaniu jałówek. Gdyby miał  ich 150, mógłby je prowadzić w grupach. – Hodowcy trzody już się dogadali. Jedni produkują prosięta, drudzy tuczniki – mówi profesor.

Podkreślił następnie, że najlepszymi dodatkami paszowymi dla krów  są: porządek w silosie, kontrola żywienia i witamina T, czyli troska oraz zainteresowanie, co daje o wiele lepsze efekty niż wspomniane glikol i gliceryna. Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • 5gf55 2012-01-19 11:47:29
    paweł czytaj z głową i pisz z głową
    piszesz:
    i sobie WYBIERA i taki krok robi tylko raz bo potem hodowca jest SAMOWYSTARCZALNY w reprodukcji stad. Ja w tym artykule jakiejś sadysfakcjonującej odpowiedzi na to pytanie nie dostałem.
    TZN że jak już ze de czy z czech przywiezie krowy to JUŻ nigdy nie bedzie miał jałówek??
    Grupowanie zwierząt MUSI BYĆ robione z głową i każdy to wie, a mimo to każdy z nas ma problem z zatuczeniem, ketoza czy z zaleganiem
  • jasiek 2012-01-19 10:29:21
    tytuł pytający, artykuł wyjaśniający, że nic artykuł nie ma się do tytułu; ze względu że do mnie dociera prosta, krótka informacja wiec proszę osobę/osoby, które opracowywują takie artykuły, by były z sensem,
  • pAWEŁ 2012-01-18 16:25:13
    Ale przywalił jak łysy grzywą o parapet.hahaha Skoro jest taki mądry niech sam sobie chowa jałówki nikomu nie są one potrzebne aż w takich ilościach bo i tak najczęściej jeśli ktoś postawi nową oborę jedzie do Niemiec Czech lub dużego Polskiego gospodarstwa które ma nadprodukcje i sobie wybiera i taki krok robi tylko raz bo potem hodowca jest samowystarczalny w reprodukcji stad. Ja w tym artykule jakiejś sadysfakcjonującej odpowiedzi na to pytanie nie dostałem.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.189.255
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!